25 kwietnia 2017

21 kwietnia 2017

Liczy się dupa, nie dusza.



Podryw przez portal społecznościowy to już norma. Taki zwyczaj pokolenia 20+. Działa to tak; gość ogląda twoje zdjęcie profilowe i jeśli wyglądasz na nim ładnie facet wysyła ci wiadomość na messengera. Czasem najpierw wysyła zaproszenie do znajomych.

12 kwietnia 2017

Nie licz na ludzi...



Nikt już nie da sobie uciąć ręki za przyjaciela, prawda?  Im dłużej idę przez życie tym większego dystansu nabieram do ludzi. Słowo "przyjaciel" ciężko przechodzi mi przez gardło. Tak niewiele dziś znaczą słowa.  Ludzie pojawiają się i znikają. Nie zdają sobie sprawy, że mogą dla kogoś coś znaczyć, że są odpowiedzialni nie tylko za siebie. 

10 kwietnia 2017

Jestem Dinozaurem, nie ekshibicjonistką...



Nie pasuje do tych czasów, ten świat nie jest dla mnie. Czuje się jakbym była dinozaurem... Znalazłam się w cyfrowym świecie, gdzie związki przeżywa się na fejsie, porody relacjonuje się w sieci na żywo, dzieci odziera się z prywatności od samego ich poczęcia.

Nie czuję tego wszystkiego, tego pieprzonego ekshibicjonizmu. Lubimy fejm, opisujemy głupie zdarzenia, które nam się przytrafiły, opisujemy, że widzieliśmy kogoś z telefonem, kto zaabsorbowany był czymś dla nas niezrozumianym, może przeglądał panny święcące tyłkami na insta. a sami stukamy w ekranik by o tym napisać. Obłęd. Spotykamy się z przyjaciółmi strzelamy wspólne #selfie i wrzucamy na IG  z hasztagami #freinds #wieczorznimi, i tak dalej. Świat musi wiedzieć, że nie jesteśmy sami. Lubimy się obnażać przed innymi. chcemy być jak gwiazdy z seriali? Musimy pokazać nową torebkę, gacie i stanik też, ba nawet zakupy z biedronki należy przedstawić. Koniecznie trzeba pochwalić się bałaganem, który

30 marca 2017

Nie chcę przeminąć bezgłośnie...



Środa, dzień jak każdy inny. Pobudka, toaleta, kubek mleka i kanapka, marsz do szkoły, dyskusją z moim synem, na temat rekinów, zakupy, śniadanie... Odpaliłam Simpsonów na laptopie, zaczęłam prasować i patrząc na znikającą parę zrozumiałam, ból przemijania. Zrozumiałam dlaczego podjęłam takie, a nie inne decyzje. Nie boję się przeminąć, boję się, że przeminę bezgłośnie, że żadne echo nawet po mnie nie zostanie...