Jesteś cipa, nie facet.


 Masz brodę? Pakujesz na siłowni, a Twoje ego jest wielkości oceanu? A może wyglądasz jak smutny chłopczyk ale i tak myślisz, że jesteś najs i w ogóle wszystko wiesz, prawda? Czyli jesteś typową cipą, poza charakterystycznymi cechami, które świadczą o płci nie ma w Tobie nic z faceta. Nastały dziwne czasy, dziewczyny stworzyły generację mężczyzn, która przypomina, no właśnie co?

Mężczyzn bardzo niemęskich. I nie chodzi tu o spodnie typu rurki czy płacz na filmach! Chodzi o chłopców, którzy mają pakę zamiast mózgu, są dla swoich partnerek niczym szczeniaczki, które można przebrać i zabrać ma pokaz do koleżanek. Są tak bardzo sflaczeli, że wyglądają jak ameby.



Laska wymyśli gierkę, a oni tańczą tak jak im grają. To zjawisko widać gołym okiem i coraz bardziej przeraża. Są słodcy i delikatni jakby byli jakimiś Biberami. Straszne! Latają za tymi dziewczynami jakby były ostatnimi pannami na świecie. Chyba nie ma smutniejszego widoku niż facet zamieniony w chłopczyka, który jest w niej tak zakochany, że robi z siebie pośmiewisko by jej zaimponować.
Stara się, pisze jej wiersze, robi randki życia, a ona robi sobie zwyczajnie bekę po czym idzie ze zwyczajnym chamem, którego nie udało się jej owinąć wokół palca.



Mam w sobie więcej z faceta niż Ty!

Są faceci, przy których w ogóle nie czuje się bezpiecznie i pewnie gdyby doszło do jakiejś sytuacji, gdzie ktoś zaczepiłby nas na ulicy wieczorem, to byłabym pierwsza, która by zrobiłaby cokolwiek. Naprawdę, znam chłopaków, którzy są jak naleśniki. Gdyby ktoś chociażby krzywo na nich spojrzał zaczęliby płakać. Więc gdyby zdarzyła się akcja, że na ulicy jacyś pijani goście zaczęliby chociaż za nami wołać to zostałabym sama, bo po takiej cipie zostałby tylko kurz. I gdyby ktoś gdzieś w klubie byłby nachalny w stosunku do mnie to też nie mogę liczyć na wsparcie, bo taki koleś nawet buzi nie otworzy by zwrócić mu uwagę, może dlatego nie bywam w klubach? Więc radź sobie sama, zawsze... W ogóle faceci jakoś stracili na sile, ale co się dziwić skoro wolą sałateczki i maseczkę na twarz? Wrzucają foteczki swoich brzuszków, nowych bucików i bokserek z napisem CK. Zachowują się jak typowe laski. Sarenki... Mówią nawet jakoś dziwnie, jakby się wstydzili. Pieprzone narcyzy zakochane w sobie. Ale lubicie takich miękkich facetów, łatwiej takiego się lepi by był pod pantofelkiem.



Krzyżak czy płaski? (o śrubokręcie mowa)

Skręcić szafę, wywiercić dziurę w ścianie, naprawić coś w domu? Zapomnij. Możesz się co najwyżej zapytać jakie buty w tym roku będą modne, jaką koszulkę wybrać do jeansów i która maseczka jest dobra na wągry. Znajdź faceta, który jest zaradny, rzadkość. Znam więcej lasek, które potrafią obsługiwać wkrętarkę, niż mężczyzn wiedzących w ogóle jak to urządzenie uruchomić. Ale co się dziwić skoro men teraz dodaje coś na fejsa i sam sobie to lubi, albo słodzi pod zdjęciami panienkom, jakby był jej koleżanką. Buziaczki, papatki i tak dalej. Nosz kur... Tragedia, wyobraźcie sobie, czytam Bukowskiego, a obok mnie siedzi facet z książką o Greyu i się jara, że taka romantyczna historia? Umarłabym ze śmiechu, a jakby jeszcze rzucał fochem, to już w ogólnie czułabym się jakbym była w związku z kobietą.



Buc to też taka panienka. 

Takiego to tylko książką po głowie. Poziom kultury osobistej, równy zeru, może nawet jest na minusie. Taki nie przepuści Cię w drzwiach, nie odezwie się pierwszy, nawet jeśli Cię zna. Najchętniej będzie stał z założonymi rękami i będzie gapił się w ziemie, chociaż towarzystwo, w którym się znalazł będzie prowadziło jakąś dyskusję. On jest lepszy, patrzy i ocenia. W głowie wyśmiewa to co słyszy. On jest najlepszy, najmądrzejszy, na wszystkim się zna. Zachowuje się jak obrażona dziewczynka, którą rozczarowało życie tym, że  jednorożców nie ma. Więcej słów na takiego zwyczajnie szkoda.



Słaby playboy.

To kolejna grupa facetów, która z byciem męskim ma niewiele wspólnego. Typowi neandertalczycy. Chłopcy, którzy mają tak duże ego, że wszechświat jest za mały by je pomieścić. Wiecie to takie typy, które ślinią się na widok cycków, a gdyby doszło co czegoś naprawdę nie wiedzieliby co ze sobą zrobić. Zbierają zdjęcia panienek najlepiej z napisem, że to dla nich, logiem czy nazwą ich zespołu. To ich zdobycze, potem mogą pokazać innym samcom jakie to łanie na nich lecą, jacy są zajebiści, że głupie dupy robią dla nich takie rzeczy. Kolekcjonerzy fejmu, a w rzeczywistości słabe patyczaki, które nie wiedziałby jak odpowiedzieć gdyby ktoś się do nich przyczepił. Wyżelowane włosy, białe buciki i duży łańcuszek na szyi...
art



Synuś mamusi.

Ciepła kluseczka, nie facet. Taki typek, któremu mama wybiera koszulę, a potem wpada do jego mieszkania, by mu ją uprać. A on może i z lenistwa trzyma się tego maminego fartuszka, ale głównie dlatego, że jest zwyczajną ofiarą. Takiemu matka musi znaleźć dziewczynę i najlepiej objaśnić co i jak, bo on sam się wstydzi. Facet musi szanować mamę i brawa dla tych, którzy to robią. Ale jak facet nie ma własnego zdania i jedyne co potrafi to słuchanie matuli to jest po prostu dzieckiem, nie potrzebuje być męski, zawsze będzie niezaradny, taki delikatny i wymagający opieki. Nie potrzebuje partnerki, potrzebuje niani, gdy mamy nie ma  w pobliżu.


Facet nie supermen.

Jakiś czas temu na jakimś blogu czytałam, że facet jest pizdą gdy boi się pająków. Ciśnienie mi się podniosło. Lęki i fobie nie świadczą o tym czy jesteś męski czy nie. Jesteśmy społeczeństwem, które cierpi na tyle różnych nerwic, że podawanie argumentu, że facet jest niemęski gdy piszczy na widok pajączka jak zwyczajnie głupie. To taki sam durny stereotyp, jak to, że chłopaki nie płaczą. Pewnie męski facet też nigdy nie choruje. Ma nadludzkie moce, potrafi latać, normalnie Batman. Yhym, a ja jestem Laurą Palmer... Litości. Takie stawianie poprzeczki doprowadziło do tego, że patrzysz na faceta i zastanawiasz się czy nie jest laską, bo mu się rozświetlacz błyszczy na twarzy.



Każda kobieta z całą pewnością męskość zdefiniuje inaczej. Dla mnie "męski facet", to gość wrażliwy i czuły, taki który jest waleczny i nie boi się połamać sobie paznokci ratując damę. Dżentelmen i łajdak w jednym. Nie wypisuje smutnych postów na fejsie. Romantyk, który potrafi powiedzieć na ucho co czuję, a nie krzyczy wszystkim na pokaz, że kocha. Facet, który szanuje innych i wyznaje zasadę, że na kobietę ręki się nie podnosi. Człowiek z własnym zdaniem i silnym charakterem. W dodatku wyobrażam sobie "męskiego faceta:, jako kogoś, kto nie stoi i nie pindrzy się przed lustrem dłużej niż ja. Za to jest kulturalny i inteligentny, a  Ty po prostu masz ochotę uczyć się od niego i chować się w jego ramionach.



Niestety takich facetów znam niewielu, dlatego darzę ich szczególną atencją. Inspirują... Dzięki nim naprawdę czujesz się piękna, ponieważ doceniają to co masz w głowie. Podziwiają Twoje umiejętności, pracę i gust, a nie wyłącznie cycki...







Komentarze

Popularne posty

Koniec bloga...

Urodomania czy Kosmetykomania, która drogeria lepsza...