Myślenie jak seks analny, boli.




Wpadnę w szał... Brakuje mi już niewiele. Ludzie doprowadzają mnie do obłędu. Dlaczego? Bo kurwa nie myślą! Przecież to boli! Mózg się skręca, lepiej być jak trzylatek, który nie potrafi przewidzieć skutków swoich działań. Ignorancja jaką jest brak myślenia jest jak sztylet w serce.




Skąd ta piana? Z obserwacji i kontaktów z ludźmi. Nie dość, że wysysają energię jak pieprzone wampiry z żenującej serii książek, to jeszcze nie potrafią użyć mózgu. Nie wiem, boją się, boli ich, czy nie wiedzą jak to robić. Naprawdę nie wiem, ale wpienia mnie to. Nie mogę być obojętna, bo potem w naszym kraju jest jak jest i nic się nie zmieni. Nie wiem też dlaczego tyle osób ma problem z interpretacja słów, co wyście kurwa robili na lekcjach polskiego? Może dłubaliście w nosie i myśleliście o tym by jebnąć się przed telewizorem i oglądać MTV, całkiem możliwe. Dlatego obecne pokolenia mają jakiś pierdolony ból dupy, tylko dlatego, że nie rozumieją tego co czytają ani tego co się do nich mówi. Grzecznie prosisz o pomoc, a w odpowiedzi co dostajesz? Focha albo ktoś postanawia po Tobie cisnąć jak po dziwce spod lampy. Prosić o pomoc to prawdziwa sztuka, ciężko się tego nauczyć. Mi było cholernie ciężko, ponieważ zawsze uznawałam, że muszę radzić sobie sama. Ale czasem pewnych spraw nie da się samemu zrobić i mądrość wymaga tego by poprosić mądrzejszego... Jednak znajdą się ludzie tak bardzo ograniczeni, żeby nie napisać wprost, że są zwyczajnie głupi. I wpierdalają się do czegoś, czego w ogóle nie rozumieją. I jadą takimi tekstami, że ich poziom jest tak niski, że skali zabrakło.

Więc dziś kolejny raz spotkała mnie sytuacja, poprosiłam o pomoc na jednej z grup z klasyki wzornictwa, którym się jaram, o to czy nie chcieliby pomóc mi w stworzeniu posta na bloga, a pomoc polegałaby na pokazaniu swoich kolekcji. Wiecie zdjęcia, info jakie mają o swoich skarbach. Na tych grupach znajdują się osoby, które prowadzą sklepy, znają się na tym i żyją tym. Ale nie dałam im szansy wypowiedzi, ponieważ mój post zaczęły komentować jakieś kretynki używając do tego naklejek z napisem "HAHA" i jakaś świnia czy coś takiego tam było, kolejna niezrozumiała treści i zaczęła do mnie sapać... I naprawdę brakuje mi ostatnio cierpliwości do ludzi, bo to jest lajtowa sytuacja. Mam z ludzi znacznie większe problemy. Ale to temat na osobny post. I idąc przykładem kobiet z forum gdyby ruszyły głową, użyły mózgu to przemyślałaby treść i nie zrobiłyby siebie idiotek. Skumałyby, że chodzi o przysługę, o pokazanie własnych kolekcji... A nie o to, że pokazałabym foty jako część swoich zbiorów, bo jedna z nich tak sądziła.


Kolejny przykład, na różnych grupach są różne zwyczaje opisuje je regulamin. I tu po raz kolejny nie używa się myślenia. Bo po jaki chuj przeczytać regulamin? w którym jasno napisano "nie zajmujemy się tu wyceną wartości przedmiotów", ale co tam, ludzie napierdalają posty z prośbą ile to jest warte, czy to cenne... Więc ludzie komentują, że pytanie jest niezgodne z regulaminem, potem gość szybko zmienia post przez edycję, ale znajduję się blondynka, która czyta post, ogląda komentarze i dopierdala się do admina, że "CO JEST NIEZGODNE Z REGULAMINEM"... Przecież jak chuj widnieje, że post edytowany ale po co myśleć, lepiej robić gównoburzę.


Dziękuję za uwagę. Tekst był o tym, że wielu ludzi nie używa mózgu w ogóle, bo to boli. To dla tych co mi tu wpadną i napiszą "fajny wpis". Wpis nie jest fajny, ten wpis pokazuje głupotę, ona nie jest fajna, bywa śmieszna. Ciśnienie mi spadło,... Jest lepiej, wygadałam się, serio nie będzie dobrze jeśli
nie będziemy zwracać uwagi na brak myślenia. Każdy czym ma swoje skutki, potem jest jak jest.


Komentarze

Popularne posty

Koniec bloga...

Urodomania czy Kosmetykomania, która drogeria lepsza...