Kobiety da się zrozumieć?


Nie raz słyszałam i czytałam o tym, że nie wiemy czego chcemy. I nie wiem skąd to się wzięło. Serio, my nie wiemy? Dziś postawiłam sobie za zadanie pomóc facetom zrozumieć kobiety. Podobno jesteśmy z innych planet. Najlepiej powiedzcie, że jesteśmy kosmitami i tyle. Jakiś czas temu, ktoś z moich znajomych prosił mnie o taki wpis, młody chłopak, który chciał zrozumieć co nam siedzi w głowie.
Jesteśmy zbudowane z emocji, jesteśmy bardziej wrażliwe. Właśnie to sprawia, że jesteśmy silne.


Oczywiście nie wszystkie, niektóre rozpadają się w drobny pył, najczęściej przez miłosne porażki, już nie wstają. Nie odradzają się jak Fenix z popiołu.
Ale zacznijmy od najbardziej znanego stereotypu... Że buzia nam się nie zamyka, uwielbiamy gadać. No to chyba niewiele wiesz o kobietach.

Jeśli mówimy, to znaczy, że chcemy być wysłuchane. A skoro mówimy do ściany to możemy gadać. Co nam szkodzi? Jeśli wykazałbyś odrobinę zainteresowania i słuchał, a nie słyszał to uwierz, że kobieta szybciej się zamknie. Musimy swoje opowiedzieć i są kobiety, które naprawdę przeżywają, że Graża ma nową torebkę. Jesteśmy zazdrośnicami. Taka natura, często gadam z kobietami i często pada: "a wiesz zazdroszczę jej, naprawdę". I to nie chodzi o torebkę, najczęściej zazdrościmy życia rodzinnego. Mają lepszych partnerów, ciekawsze życie. Całkiem inne niż nasze. Mają coś czego pragniemy. Dlatego teoria, że nie wiemy czego chcemy jest błędna. My dobrze wiemy czego chcemy! Tylko czasem brakuje nam odwagi by to brać lub nie wiemy gdzie tego szukać. Gdybyśmy poddawały się łatwo i szukały tego czego chcemy to wiele małżeństw, które znam, przestałoby istnieć. Kobiety odeszłyby, żyły same i szukały tego faceta, który zaspokoił by ich potrzeby emocjonalne, dałby jej poczucie bezpieczeństwa i zaopiekował się nią, a nie tylko przynosił wypłatę co miesiąc. Ale jesteśmy czasem zbyt dumne, kochamy ponad życie i męczymy się z miłością naszego życia. I wkurwiamy się gdy znowu wraca pijany, jeszcze ma pretensje i nienawidzimy go z całego serca, mamy dość, niszczy nas to. I wiemy czego chcemy, ale trwamy w tym, wegetujemy przy takim typie. Chociaż gdzieś obok jest facet, który widzi w Tobie księżniczkę i gotów jest porwać Cię na koniec świata, pokochać Twoje dzieci i uczynić Cię szczęśliwą. I pewnie mogłabyś go pokochać, ale co ludzie powiedzą. Naprawdę często przejmujemy się opinią ludzi. Mamy od małego wmówione, że musimy być wierne, oddane naszym mężom, bo starsze pokolenie ciągle powtarza: "bo za naszych czasów tak się nie rozwodzili". Więc trwamy przy pierwszym wyborze. Też byłam kiedyś taka głupia, zaślepiona, Myślałam, że pierwsza miłość, to ta jedyna, trzeba o nią walczyć za wszelką cenę. Naprawdę, długo trwało zanim zrozumiałam, że najważniejsze jest moje szczęście. Dlatego dziś wiem czego chce! i nie wydaje mi się, ja wiem. O tym będzie osobny wpis.


Nami rządzą hormony. Patrząc na siebie i znajome wiem, że jeśli zbliżają się "te dni" to potrafimy być męczące. Nosi nas, wszystko nas wkurwia, dosłownie. Potrafimy się rozbeczeć z byle powodu. Idzie nad tym zapanować, serio. Chyba, że jakaś wpada w szał... Omg, uciekać od takiej, nie ma ratunku, nie uspokoi się póki nie minie, nie ma siły by się ogarnęła. Więc zwalanie winy na hormony to rzecz, która podlega dyskusji. Kolejną rzeczą, która mnie dziwi to mówienie, że kobiety ubierają się dla siebie i innych kobiet. Bawi mnie to. Tak, to prawda obchodzi nas co myślą o nas inne, są w jakimś stopniu rywalkami, Ale jeśli ubieramy się "na łowy". To ubieramy się dla siebie i zmyślą o facecie. I tu świat dzielimy na dwie grupy. Te tajemnicze, które wiedzą, że im mniej pokażesz tym jesteś ciekawsza. Ta druga grupa, myśli, że im mniej ma na sobie tym jest bardziej sexy. Niech dołoży do tego jakiś kicz z plastiku by zakryć sutki i tyłek, to fakt kipi seksem. Całe szczęście faceci z reguły mają dobry gust.



Jesteśmy marzycielkami. Pragniemy romantyzmu. Kobiety oglądające seriale marzą o romansach i romantycznych kolacjach, które przytrafiają się ich ulubionym serialowym Grażynką. Łatwo nas zadowolić, wystarczy wysłuchać i nie robić z nas głupich dup, które nie mają swojego zdania, a jedyne czym chcą się zajmować to robienie tipsów...


Komentarze

Popularne posty

Koniec bloga...

Urodomania czy Kosmetykomania, która drogeria lepsza...