Nigdy nie będziesz szczęśliwy.


Jesteście szczęśliwi? Jeśli nie to pewnie zastanawiacie się dlaczego? Głównych powodów tego stanu tak naprawdę nie ma wiele. Czujecie się jakbyście byli w czarnej dupie? Macie ochotę uciec i zacząć od nowa zostawiając toksyczne relacje za sobą? Zbudować w końcu coś stabilnego... Jednym słowem szykujesz się na wyprawę na Mount Everest.




Nieszczęśliwe dzieciństwo 


To przez co dziś nie jesteś szczęśliwy można odnaleźć w Twoim dzieciństwie. Może Twoi rodzice byli uzależnieni od alkoholu i nie potrafili zająć się Tobą i dać Ci odpowiednich wzorców, byś wyrósł na odpowiedzialnego, szczęśliwego człowieka odnoszącego sukcesy. Może martwili się o Ciebie tak bardzo, że sprawili, że stałeś się ułomnym mentalnie dorosłym, którego zżera strach przed podejmowaniem decyzji, który czuje się niezdolny do usamodzielnienia się. Aż w końcu zamknąłeś się w sobie i nie masz już sił nic zmieniać. Może przeżyłeś jakaś traumę, wypadek, coś co spowodowało, że dorosłeś zdecydowanie za szybko i koledzy nie potrafili Cię zrozumieć. Może nikt nigdy nie dał Ci wsparcia i przestałeś wierzyć w siebie i swoje marzenia. Są też rodzice, którzy nie potrafią oprzeć się krytykowaniu swoich pociech, skrytykują wszystko styl, marzenia, plany, znajomych. W końcu odechciewa Ci się wszystkiego, bo nieważne jakbyś się starał i tak nie dogodzisz. Może to właśnie oni doprowadzili do tego, że Twoja samoocena sięgnęła dna, bo nie zważali na słowa gdy wyśmiewali Twoje wady. 
Czy pragnąłeś w dzieciństwie normalnego domu, świąt pełnych radości? A oni potrafili zapewnić Ci jedynie kłótnie i łzy nawet w Boże Narodzenie?


Twój stan ducha może też spowodowany być wspomnieniami o ludziach, którzy zniszczyli Twoje dzieciństwo i podobnie jak ci wyżej wymienieni coś Ci odebrali. Może była to grupka kolegów, która nieustanie Cię prześladowała, z powodu wyglądu lub stanu materialnego. A może była to dziewczyna/chłopak, który wyśmiał Twoje uczucia. Mi osobiście w pamięci utknął chłopak z gimnazjum, był chyba dwa lata stary ode mnie, miał na imię Hubert... Nienawidziłam gnojka, wyśmiewał moje usta, przez co wpędził mnie w kompleksy, do tego stopnia, że był czas kiedy nakładając makijaż pudrowałam usta by były niewidoczne. 





Sam sobie jesteś winny


Nie oszukujmy się, niezależnie od tego co było kiedyś, to mamy wpływ na teraz. Czas leczy rany, po za tym są terapie, które pomagają uporać się z traumami. Jednak wszystko zależy od nas, Jeśli idziesz w ślady swoich rodziców i smutki zalewasz alkoholem zamiast ruszyć w podróż i odnaleźć sens życia, to nie ich wina, tylko Twoja, oni wódki Ci nie leją do kieliszka. Czasem trudno jest wylecieć z gniazda, mimo, że się go nienawidzi z całego serca, ale brakuje Ci odwagi by wyjść, bo wiesz, że nie będziesz miał gdzie wrócić. Świadomość tego dobija i podcina skrzydła. Mimo to to Tobie brakuje odwagi, musisz sam nauczyć się latać. I chociaż nienawidzisz swojej rodziny, bo nie raz Cię skrzywdziła to przywiązanie trzyma Cię przy niej #syndromsztokholmski. Jeśli nie chcesz być nieszczęśliwy to oderwij się od tego, rusz w podróż, nie czekaj życie przeminie,a  Ty dalej będziesz tkwił w czarnej dupie szukając powodów, a nie rozwiązań, Załóż rodzinę, zbuduj własny dom i spraw, że Twoje dzieci będą miały szczęśliwe rodzeństwo, a co za tym idzie lepsze widoki na przyszłość.




Los tak chciał...


Są też rzeczy, na które nie mamy wpływu. Po prostu znajdujemy się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie i pyk, uderza w nas samochód z pijanym kierowcą, A może poznajemy swojego faceta z koleżanką, która rok później zostanie jego żoną,a Ty skończysz z butelką wina i pudełkiem lodów oglądając Bridget Jones równie żałosną jak Ty. Może ktoś na kogoś czekałaś całe życie, nagle dostaje ofertę pracy zagranicą i pozostaje Ci tylko tęsknić. I nieważne jakbyśmy się starali nie pisane jest nam szczęście. Pewnie nie trwa to długo, ale są zrządzenia losu, jak śmierć bliskich, wypadki, czy rozstania, a nawet choroby, które odbierają nam poczucie szczęścia. 





Podsumowując 

Już teraz wiesz dlaczego nigdy nie będziesz szczęśliwy. A teraz czas to zmienić!
Jeśli tylko możesz brać sprawy we własne ręce to staraj się walczyć o szczęście. Zasługujesz na to! Za chwilę Nowy Rok dla wielu idealny pretekst by coś zmienić. Może i dla Ciebie to będzie czas, na wyprowadzę, zmianę pracy czy zrealizowanie innych planów, które sprawią, że będziesz szczęśliwy! 

   

Komentarze wyłączone! - chcesz komentować ten wpis zajrzyj do niego na moim nowym adresie - http://podroznaksiezyc.pl

Popularne posty

Koniec bloga...

Urodomania czy Kosmetykomania, która drogeria lepsza...