Dlaczego pozwalam wierzyć dziecku w Św. Mikołaja i Zębową Wróżkę?



Pamiętam, że zanim zostałam mamą moje zdanie na temat mitycznych postaci jak Zajączek Wielkanocny, Zębowa Wróżka czy Mikołaj było takie, że nigdy dziecku nie będę wciskać tego kitu...
Jednak to się zmieniło...



Dziś uważam, że dzieciństwo to czas magi, czas rozwijania wyobraźni. Więc gdybym powiedziała dziecku, że nie ma Mikołaja i reszty ekipy, to zabiłabym w nim wyobraźnie. Nie miałby chłopak w co wierzyć, byłby smutnym małym dorosłym, a tak może rozmyślać sobie jak ten Mikołaj zabiera listy, jak pakuje zabawki i jak wygląda ta jego cała fabryka. Tak samo jest z Zębową Wróżką, która od niedawna u nas zagościła czy Zajączek, no jak taki mały stworek mógł przynieść rower?

Sama z dzieciństwa pamiętam, że magią było to, że Mikołaj przynosił to o co poprosiłam w listach, no i jak i kiedy on zdążył podrzucić to pod choinkę (na szczęście rodzice nie zawsze zamawiali Mikołaja do domu, więc ogromnej traumy nie mam). Mogłam sobie wyobrażać, jak małe elfy pakują moje zabawki w chatce z piernika by potem latające renifery ciągnące sanie z Mikołajem mogły dostarczyć na czas prezenty. Może dlatego dziś jestem kreatywna? Patrząc na syna i to jakie buduje konstrukcje z lego, czy jakie rysunki tworzy wiem, że jego wyobraźnia ma się bardzo dobrze,

Jedno jest pewne, nie można dzieciom odbierać tego co im się należy. A wiara w Mikołaja to nic złego. To piękny czas dla dzieci, ważne jednak by potem gdy przyjdzie czas uświadomić dziecko jak to wygląda naprawdę.

A Wy pozwalacie wierzyć swoim dzieciom w Mikołaja/Gwiazdora?A może już nie wierzą, kiedy przestały?

Komentarze

Popularne posty

Koniec bloga...

Urodomania czy Kosmetykomania, która drogeria lepsza...