Pitbull Niebezpieczne Kobiety - przereklamowany hit?

Foto: Materiały prasowe

11 listopada udałam się na premierę nowego Pitbulla. Zakochana jestem w nim od pierwszej części, która ma niepowtarzalny klimat. Nie pobije go nic. 'Nowe porządki " również przypadły mi do gustu... Natomiast "Niebezpieczne kobiety"...

to film, który warto obejrzeć, pokazuje brud i trudy życia, nie tylko policji. Chwilami zabawny aż do łez, czasem ohydny. Wątków jest tyle i żaden nie jest do końca wątkiem głównym, takie miałam wrażenie. To zaleta. Bo film jest dynamiczny i nie można narzekać na nudę. Z jednej strony dalej śledzimy losy Majami i Olki ale poznajemy też nowych bohaterów. Chociaż nie do końca powiedziałabym, że to film o kobietach, no sorry moje oczy zwrócone były głównie na męskie role. Babki są raczej dodatkiem, do bandyty o pseudonimie "Cukier". Pan Cukier to ciekawa postać, wiecznie przećpany socjopatyczny bandzior. Bardzo inteligentny. No i z tego co widzę uroda Sebastiana Fabijańskiego skradła serca kobiet.


Film już odniósł sukces, ponieważ przebił w "50 twarzy Greya". Zmiótł go oglądalnością, z tego co widnieje w internetach, 3. część obejrzało na otwarciu więcej ludzi niż Greya przez pierwszy weekend. Sukces polskiego kina ogromnie mnie cieszy.


Wracając jednak do filmu. Jak wspomniałam na wstępie są i sceny, które bywają ohydne. Słychać było jak widzowie reagowali na mnie, są też sceny gdzie można się ze śmiechu popłakać. Ale była scena gdzie nie rozumiałam śmiechu niektórych widzów... Gdy Porucznik Izabela Zych prowadziła swojego niepełnosprawnego syna na rehabilitację. To było tak oczywiste, korytarz w którym się znajdowali krzyczał, że to jakaś placówka medyczna swoim wyglądem. I gdy chłopiec, zaczął krzyczeć "puść, za mocno" wybuchł śmiech. Na szczęście nie zbyt liczny. Ale ludzi to śmieszyło i zaczęłam się wtedy zastanawiać "kurwa czy przeoczyłam coś? Czy ci co tu śmiechają mają problem ze sobą"... I to była jedyna chwila gdy poczułam, że coś nie gra, co nie było spowodowane samym filmem. Ale uwierzcie przez moment podskoczyło mi ciśnienie, jak  można być tak niewrażliwym. To była scena przedstawiająca dramat, nie widziałam w niej komedii. A ludzie cieszyli się jak głupi do sera.

Muzyka, po raz kolejny budzi emocje, jest idealnie skomponowana. Wbija w fotel. Ale Patryk Vega idealnie dobiera sobie współpracowników. Widać to po obsadzie filmu, jest znakomita, a odegrane przez aktorów role są niesamowite.


Słyszałam  pogłoskę, ze dialogi są słabe. Moim zdaniem są okej, nie są na siłę rozwijane, są naturalne. Ja się ich nie czepiam. Czy jest coś do czego mogłabym się przyczepić? Nie! Patryk Vega jest świetnym reżyserem i pisze ciekawe scenariusze, taką miał wizję, wyszła mu genialnie, widać to po oglądalności, przyciąga ludzi. Nie spodziewam się 4. części.. Chociaż będę mile zaskoczona gdy powstanie.


Ogólnie polecam wybrać się do kina i wyrobić sobie własne zdanie. Sama planuje wybrać się jeszcze raz na seans. Więc chyba nic więcej dodawać nie muszę. Film jest wart obejrzenia. 

Komentarze

Popularne posty

Koniec bloga...

Urodomania czy Kosmetykomania, która drogeria lepsza...