Rodzicu nie bądź idiotą!



Miał być dziś zupełnie inny post, lajtowy. Ale to co zobaczyłam wracając ze szkoły gdy odprowadziłam syna zburzyło mi krew i muszę podzielić się tym z Wami ku przestrodze.



Niedługo prawdopodobnie zostanę kierowcą, jestem też mamą jak wiecie. A w dzieciństwie sama byłam potrącona przez samochód. Dlatego "te" sprawy tak bardzo mnie przejmują. Więc teraz będę krzyczeć! 


Ale najpierw wróćmy do sprawy. Idę sobie chodnikiem i dostrzegam matkę wiozącą dziecko do szkoły/przedszkola. Dziecko siedziało z przodu. Nie widać było czy ma zapięte pasy i ledwie je było widać więc istnieje podejrzenie, że nie siedziało w foteliku. Mało tego za nią jechał tir albo ciężarówka jak kto woli i skręcając kobieta nie włączyła nawet na moment kierunkowskazu. Wyobrażacie sobie co by było gdyby kierowca za nią jechał szybciej i nie zdążyłby wyhamować?

Masakra, tragedia!!! Aż mi ciarki wychodzą jak sobie pomyślę. I nie zarzekam się, że ja nigdy nie zapomnę o kierunkowskazie, że nie przewiozę dziecka na przednim fotelu. Chodzi mi o to, że niektórzy ku*wa nie  myślą o foteliku jako o zabezpieczeniu tylko o przykrym obowiązku, bo dziecko trzeba zapiąć. Albo ta myśl "zapnij się bo policja mandat nam wlepi". Nosz cholera jasna! Co tam mandat, to nic w chwili gdy Ty narażasz własne dziecko! Ja wiem, że czasem to tylko kilka metrów, ale ludzie giną idąc po chodniku. Nigdy nie mamy pewności, że nic się nie stanie! 

Jeśli mi nie wierzysz wpisz w google "fotelik ratuje życie dziecka". Masa wiadomości jest o tym i porad. Nikt tych przepisów nie wymyślił nam na złość, tylko dlatego żebyśmy wiedzieli jak bezpiecznie wozić dzieci.

A tu coś dla tych, którzy za wcześnie przeszli na poddupniki. W czym Ci do cholery przeszkadzał ten fotelik co?







Komentarze wyłączone! - chcesz komentować ten wpis zajrzyj do niego na moim nowym adresie - http://podroznaksiezyc.pl

Popularne posty

Koniec bloga...

Urodomania czy Kosmetykomania, która drogeria lepsza...