#Czarnyprotest - chyba nie wszyscy rozumieją.



Nie chce nikogo obrażać dlatego postaram się delikatnie wyjaśnić, o co chodzi w tym proteście, bo chyba nie wszyscy mają świadomość, że nie jest to protest, bo chcemy zabijać...



Tak wiem czym jest aborcja. Uważam, że nie powinna być zakazana w przypadku gwałtu, uszkodzeń płodu czy w przypadku zagrożenia życia kobiety. Chcemy czuć się bezpiecznie, wiedząc, że prawo nas chroni w tych przypadkach, traktuje nas wyjątkowo pozwalając żyć. Nie cierpieć! 


Wyobrażacie sobie co kobieta przeżywa po gwałcie, jak się boi, cierpi, jak strasznie nie chce jej się żyć, bo ktoś ją skrzywdził? Zgwałcił nie tylko jej ciało, ale jej godność. W dodatku taki typ albo kilku w przypadku gwałtów zbiorowych nadal chodzi po wolności bezkarnie. A ona ma rodzić takiemu s*urwielowi dziecko? Ma patrzeć całe życie na owoc przemocy jakiej się na niej dopuszczono? Może i są matki, które potrafią urodzić i wychować w miłości takie dzieci, przebaczając oprawcą. Ale nie oszukujmy się, wymaga to takiego poświęcenia, że nikt nie ma prawa nam tego nakazywać! Z drugiej strony co z łożeniem na to dziecko? Jak ma taka kobieta je wychować? Kościół będzie płacił na utrzymanie tego dziecka? Co ona ma powiedzieć takiemu dziecku? Twój tata był gwałcicielem, zgwałcił mnie i jesteś? A może ma wychowywać dziecko w kłamstwie? To jest tak przerażające, że aż się płakać chce.


Więc niech przeciwniczki protestu przestaną mi tu pierdolić, że chcemy mieć prawo zabijać! My chcemy tylko mieć prawo do decydowania o swoim życiu, prawo wyboru.
To nasze ciało!


Jestem też za aborcją w przypadku gdy lekarze wykryją, że dziecko jest poważnie chore oraz gdy ciąża zagraża życiu matki. Myślicie, że taka decyzja jest łatwa? Wiecie jak bardzo cierpią rodzice gdy muszą wybrać między życiem a śmiercią? Stają przed tak trudnym wyborem, że odebranie im prawa do wyboru jest idiotyzmem. Myślicie, że jakiś rodzic się cieszy gdy usuwają jego dziecko, które nie przetrwałoby ani chwili na tym świecie, myślicie, że nie cierpią wtedy? Nie róbcie z nas bezwzględnych rzeźników! Jak mąż ma patrzeć na  umierającą żonę, która będzie umiera, bo ciąża zagraża jej życiu? Co ma powiedzieć reszcie dzieci? Że takie jest prawo, mama musi umrzeć i Was osierocić, bo rząd tak zdecydował? 


Zakaz badań prenatalnych? Litości! Wszystko się rozwija, mknie do przodu, a my mamy nie korzystać z dobrodziejstw medycyny, bo komuś coś nie pasuje? Mamy prawo do opieki medycznej, tak? To skoro jest to badanie, pomaga wykryć wady płodu, to dlaczego mamy mieć zabrane prawo do tego?


Przesłuchiwanie po poronieniu? Ja wiem, że są przypadki gdzie kobiety  jakimiś tabletkami doprowadzają do poronienia, ale od 15-20% ciąży kończy się właśnie poronieniem.  To te biedne kobiety, które straciły dziecko, na które tak czekały, tak się cieszyły mają teraz iść na komisariat do pokoju przesłuchać i opowiadać co się stało, bo potencjalnie uważane są za dzieciobójczynie? Bo ja tak to widzę!


I ten nowy projekt o zakazie antykoncepcji dla kobiet i zlikwidowanie tabletek "dzień po"... To to nawet jest śmieszne! To co mamy rozmnażać się jak króliki czy w ogóle zaprzestać prokreacji? Gdzie ten świat zmierza? Przecież to wszystko jest porąbane my zamiast się rozwijać dopuszczamy jakiś szaleńców do głosu i cofamy się na drzewa! Tak się dziś czuję. Ta cała sprawa naprawdę jest tak bulwersująca, że to się w głowie nie mieści.


A jeszcze banda bab na fejsie i instagramie wciska nam kit, że jesteśmy za zabijaniem, że walczymy o prawo do zabijania, a my pragniemy mieć prawo wyboru, możliwość decydowania o swoim ciele! 
Więc naprawdę nie rozumiem dlaczego jedna kobieta drugiej potrafi napisać na portalu społecznościowym, że ta chce być rzeźnikiem, że walcząc o siebie robi coś złego. 


Złe jest to, że odbiera się nam prawa! Że ktoś chce nas kontrolować i rządzić naszymi ciałami. Może jeszcze wprowadzą prawo kiedy i ile dzieci możemy mieć???


Apeluję do kobiet, które mogą protestujcie! Idźcie pod sejm, weźcie wolne w pracy, a jeśli nie możecie to ubierzcie się na czarno, przypnijcie sobie żałobną kokardkę, zmieńcie chociaż profilowe, bądźcie solidarne! 



#CZARNY PROTEST

Komentarze

  1. Kobieta kobiecie wilkiem, to już pewien standard w Polsce..niestety. Zdecydowanie jestem za aborcją w tych 3 sytuacjach. Ingerowanie w metody antykoncepcji są absurdalne. Sama 3krotnie stosowałam tabletkę po i nigdy nie czułam się z tym źle. Po za tym wkurza mnie na maksa fakt, że ludzie mylą pojęcia. tabletka "po" nie jest środkiem wczesnoporonnym (takowe w UE są zabronione) tylko uniemożliwia dojście do owulacji, a tym samym zapłodnienia u kobiety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z kobietami czasem trudno dojść do zgody, uparte i zaborcze jak osły. Nic się nie zmieni póki nie będziemy myślały o sobie. A nie brały pod uwagę religie i zasady.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty

Koniec bloga...

Urodomania czy Kosmetykomania, która drogeria lepsza...