Nieważne czy jesteś prostytutką, czy dyrektorem... Spóźniać się nie wypada!



Nienawidzę spóźnialskich! Straszny grzech! Wybacza się go tylko raz!
Ale są osoby, które po prostu uwielbiają się spóźniać, po prostu żyją tylko po to by swoją niepunktualnością irytować innych. 



Jeszcze pięć minut

Tak, a potem dziesięć, piętnaście, o kurde zaspałem!
Najlepszym sposobem by się spóźnić jest olanie pierwszej pobudki. Wciskamy przycisk "drzemka" i myślimy, że w te 5 minut się wyśpimy... Potem zapadamy w zimowy sen i nie słyszymy ponownego budzika... Tragedia gotowa, w biegu i stresie zapominamy o wszystkim jak już się ockniemy... Jesteśmy jak zombie, obwiniamy wszystkich dookoła, zatruwamy w ten sposób świat... Bo kto z nas nie spotkał się kiedyś z wrednym spóźnialskim na ulicy lub poczcie, który wpycha się w kolejki, kłamie i sprawia, że wszystkim naokoło gotuje się krew w żyłach.




Spóźnialscy lekceważą innych

Jeśli ktoś spóźnia się notorycznie, to jak to inaczej określić? Po prostu ma w dupie swoje obowiązki i innych ludzi, z którymi na przykład był umówiony na kolację. Skoro są ludzie, którzy mogą być o czasie to znaczy, że nie jest to rzeczą niemożliwą do wykonania. Cenię sobie punktualność, wolę wyjść wcześniej i stać pod drzwiami jak taki pajac, niż biec jak idiotka za odjeżdżającym autobusem.
Punktualność to piękna cecha, silnych charakterów. Dlatego strasznie denerwują mnie osoby, które olewają godzinę, nie czują się winne z powodu 10 minut spóźnienia. Ostatnio miałam okazję współpracować z kimś, kto kocha się spóźniać, przez okres ponad 3 miesięcy, ani razu nie zjawił się na czas. Zero profesjonalizmu, wielkie null... Jako klientka czuję ogromne rozczarowanie i zdecydowanie drugi raz nie podjęłabym się tej współpracy, ponieważ szanuję swój czas, a skoro ktoś inny nie potrafi go uszanować to nie mamy o czym rozmawiać. 



Zawsze sądziłam, że człowiek przez szkołę wyrabia sobie nawyk punktualności, przecież spóźnianie się na lekcje było karane, to jakim cudem pojawiają się asy, które nigdy nie są wstanie się wyrobić się na czas? Zawsze jakieś ufo stanie im na drodze albo byk zaczyna się cielić. Cuda na kiju...



Poinformuj, że się spóźnisz

Bywają oczywiście sytuacje, gdzie nic nie możemy zrobić. A to wypadek na trasie, a to koło odpadnie, powodów spóźnienia takiego przypadkowego zapewne są miliony.
Co wtedy? Niektórzy liczą na cud, czekają. A przecież wystarczyłoby zadzwonić do koleżanki i opowiedzieć co się dzieje, chociażby sms'a napisać, oczywiście gdy istnieje taka możliwość, bo jeśli ręce mamy połamane, no to nie da rady - wiadomo. Ale warto uprzedzić, że się spóźnimy, zaoszczędzimy tym samym sobie i innym negatywnych emocji. Nikt nie będzie musiał nerwowo tupać nogami czekając na nas nie wiedząc co się dzieje.




Kiedy nie wybaczą ci spóźnienia?

Z całą pewnością żona nie wybaczy ci gdy spóźnisz się na wasz własny ślub... Już zawsze będziesz miał to wypominane przy każdej kłótni :) i tym lekko ironicznym przykładem zakończę ten tekst.


Pamiętajcie nie spóźniajcie się! A, noo i na pewno nie wiecie, to ostatni tydzień wakacji!!!





Komentarze wyłączone! - chcesz komentować ten wpis zajrzyj do niego na moim nowym adresie - http://podroznaksiezyc.pl

Popularne posty

Koniec bloga...

Urodomania czy Kosmetykomania, która drogeria lepsza...