Im więcej rzeczy tym mniej szczęścia...



Czasem się zastanawiam dlaczego uwielbiamy otaczać się przedmiotami, kolekcjonować je i zbierać.  Czy zakupy mogą dać nam szczęście? A może im więcej tego wszystkiego wokół nas tym bardziej oddalamy się od tego co w życiu ważne?



Kolekcjonujecie coś? Ja uwielbiam książki... Nie mam ich jakoś szokująco dużo, ale kolekcja wciąż się powiększa... Lubię je czytać i mieć, by zawsze móc do nich wrócić. Ale tak ostatnio zaczęłam się zastanawiać będąc na zakupach i obserwując ludzi, czy naprawdę potrzebujemy tyle tego wszystkiego? Gonimy, "polujemy", mijamy się bez słowa. Czasem wręcz się przepychamy by zdobyć coś z promocji. A może to Ci mijający nas ludzie mogliby dać nam szczęście? 
Mówi się, że do szczęścia nie potrzeba dużo... 


Może przez zbyt dużą ilość rzeczy nasza równowaga jest zachwiana. Skupiamy się na tym by uporządkować nasze otoczenie i brakuje nam czasu by posprzątać w naszych "głowach".
Przez co zapominamy o tym co naprawdę ważne... 



Komentarze wyłączone! - chcesz komentować ten wpis zajrzyj do niego na moim nowym adresie - http://podroznaksiezyc.pl

Popularne posty

Koniec bloga...

Urodomania czy Kosmetykomania, która drogeria lepsza...