Wiosną odchodzą przyjaciele...



Podobno jeśli przyjaciel znika, nigdy nie był prawdziwym przyjacielem...


Ale z ludźmi już tak jest, że gdy nadchodzi jesień, robi się chłodniej i częściej pada, a o chorobę nie trudno, to i o przyjaciół jakoś łatwiej.

Człowiek schowany przed zimnem w ciepłym kącie szuka bratniej duszy do rozmów, by się nie nudzić. Wiosną takie przyjaźnie się kończą... Bratnie dusze nie mają dla siebie czasu... Natura chyba tego do końca nie przemyślała, bo wiosna to ogólnie przyjęty czas radości. Ale jak tu się cieszyć kiedy rozczarowanie dostarcza jedna z najpiękniejszych rzeczy jaka może się człowiekowi przytrafić... Przyjaźń. Macie podobne doświadczenia?




A teraz coś z innej beczki.
Ostatnio zaniedbałam bloga. Obiecuję, że postaram się poprawić w najbliższym czasie. Moja znikoma obecność tutaj jest spowodowana...hmm, w sumie nie wiem czym dokładnie. To nawet nie brak czasu, a raczej brak zrozumienia sprawił, że zaczęłam zastanawiać się nad sensem pisania.

Doszłam do wniosku, że to jest to co chce robić. Wytyczyłam sobie jednak pewne granice w doborze tematu. Planuję więcej projektów DIY, może pojawi się kilka poradników i nowych serii na blogu. Póki co szykuję dla Was kolejną "wystawę" zdjęć. Mam nadzieję, że i tym razem przypadną Wam do gustu. Kto czeka?





Tymczasem pozdrawiam Was serdecznie
Dola

Komentarze

  1. Kochana, a spróbowałabyś tylko przestać pisać! Nie ma takiej opcji :D Czekam na kolejne teksty, bo już się tutaj zadomowiłam. Co do przyjaciół...to dziwne, ale teraz kiedy o tym napisałaś to zauważyłam i w swoim życiu taką tendencję. Trochę to smutne, ale może i dobrze, widoczenie jeśli odchodzą to nie było nam razem po drodze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra nie spróbuję nie pisać ;) Szkoda, że tak często bywa nam nie po drodze...

      Usuń
  2. Nakopałabym Ci w pupsko, gdybyś stąd odeszła! A co do odchodzenia przyjaciół... mi mija rok odkąd kilku "wspaniałych" przyjaciół się na mnie wypięło, bo rzuciłam ich kolegę. I tak się kończą pięcioletnie znajomości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agato zaczynam się Ciebie bać tak na poważnie :D ileż agresji w Tobie :D oj to chyba przez te ósemki ;)

      Usuń
  3. Ja czekam, ja! I spróbuj mi tylko raz jeszcze pomyśleć o zaprzestaniu pisania! Kobieto, co ja bym czytała, co?
    Odchodzenie przyjaciół... Ostatnio tego doświadczyłam. Osoba, której ufałam jak nikomu innemu po 16 latach znajomości oznajmiła mi (co prawda w mniej dosadny sposób) żebym się odpieprzyła. W życiu bym się tego nie spodziewała! Swoje przepłakałam bo jednak człowiek bywa głupi i się nazbyt przywiązuje... Ale - żyje się dalej, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Tak, żyje się dalej :) trzeba!

      Usuń
  4. Ja czekam na DIV-y :) I zdjęcia i na pisanie... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana, czekam z niecierpliwością na Twoje nowe pomysły i wpisy :) Ja ostatnio też mam trochę zastój w pisaniu - kiedyś z braku czasu, a teraz? sama nie wiem.
    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam te dylematy aż za dobrze... Ale nie waż się stąd znikać!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty

Koniec bloga...

Urodomania czy Kosmetykomania, która drogeria lepsza...