Inspiracje z You Tube - hit czy kit? #1 włosy



Postanowiłam wprowadzić nową serię na blogu, mam nadzieję, że Wam się spodoba. 
W pierwszym poście tego typu chciałam przedstawić Wam kilka rzeczy znalezionych właśnie na You Tube, które miały być świetne dla naszych włosów. Kupiłam, przetestowałam i powiem czy okazały się hitami czy kitami...



Często przeglądam YT, szukając tam inspiracji. Dlatego gdy coś wpadnie mi w oko, lubię sama sprawdzić czy to zadziała również u mnie. Dziś 3 rzeczy, które przetestowałam na swoich włosach.




Suchy szampon Batiste - zdecydowany hit, nie zawsze mam czas by umyć włosy, ten szampon przychodzi z pomocą kilka psiknięć lekko go wmasować i włosy nie są takie straszne. Nawet moja rodzicielka zapałała miłością do niego.
Moja ocena 10/10






źródło: urodomania.com

Gumki Invisibooble - kit, masa pochlebnych recenzji. Tak chwalili, że włosów nie wyrywa, że świetnie podtrzymuje włosy, taka cool. Cena jakieś 5zł za jedną, wypróbowałam specjalnie oryginalną, włosy i tak wyrywała, wcale dobrze nie trzymała.
Moja ocena 1/10




źródło: urodomania.com

Szczotka Tangele Teezer - hit hitów! Mój ulubieniec, moja miłość... Nie dziwię się, że tyle osób ją poleca. Nie wyrywa włosów, ułatwia rozczesywanie, jest dla mnie idealna!Nawet moja mama stwierdziła, że to fajna szczotka. Nie zamienię jej na żadną inną!
Moja ocena 10/10





Czy sprawdzałyście którąś z tych rzeczy? Sprawdziły się u Was, co o nich sądzicie? Może macie inne gadżety warte uwagi?





Komentarze

  1. Sprawdziłam wszystkie trzy rzeczy i zdecydowanie moim hitem nad hitami jest suchy szampon Batiste <3 nie raz, nie dwa uratował mi życie :) Na drugim miejscu jest szczotka Tangled Teezer, faktycznie nie szarpie włosów i ułatwia rozczesywanie, radzi sobie nawet z moimi kołtunami. A Invisible Bubble hmmm... łamie i ciągnie włosy zdecydowanie mniej niż normalna gumka, ale to prawda, ze cudów nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgodzę się i z suchym szamponem i z TT, oba to hity. Chociaż z gumkami nie mogę się zgodzić, bo uważam, że są wspaniałe. Nigdy więcej już zwykłych gumek do włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. w moim przypadku ten suchy szampon niestety się nie sprawdzał :( mam za gęste i grube włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat mam cienkie więc sprawdza się świetnie.

      Usuń
  4. Gumki o kant pupy, szampony batiste uwielbiam, szczorki nie stosuje - bo trochę mi za ciężko gdyz nie ma rączki i trudno mi ją trzymać ;) Pomysl na cykl wpisów super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są teraz szczotki z rączką, może one by się dla Ciebie nadały :)

      Usuń
  5. Koniecznie, koniecznie, koniecznie muszę przetestować suchy szampon! A skoro Ty go polecasz, to już w ogóle nie mam żadnych wątpliwości, bo przyda mi się i to bardzo, dzięki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, jak już się go rozgryzie jak najlepiej go stosować to jest idealny ratunkiem gdy nie ma czasu myć włosy :)

      Usuń
  6. O a mi ta gumka świetnie się sprawowała na włosach - po dwóch miesiącach używaniach zakończyła żywot pękając -.-

    OdpowiedzUsuń
  7. Przetestowałam wszystkie trzy rzeczy, szampon i szczotka zostały na dłużej gumki oddałam kuzynce, która ma więcej włosów. Z moich cienkich zwyczajnie zjeżdżały :)

    http://the-blaack.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam cienkie i chyba faktycznie się dla naszych włosów nie nadają :(

      Usuń
  8. Suchy szampon to moje zbawienie,uwielbiam! Z TT mam podobnie, jedynie nie próbowałam tych gumek i raczej to już nie nastąpi ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Też miałam TT i byłam bardzo zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  10. suchego szamponu i szczotki nie miałam okazji spotkać, choć na szampon na pewno się skuszę niebawem. Z kolei gumka ... hmm na początku było super (kupiłam w hurtowni fryzjerskiej za 12 zł!) podobało mi się w niej, że gdy się naciągnęła, po włożeniu do wrzątku znów wracała do swoich kształtów, nie pamiętam by włosy wyrywała, bo leciały mi wtedy strasznie ze względu na po ciążowe wracanie organizmu do siebie. Fakt, nie trzymała zbyt dobrze włosów, miała ich nie odkształcać, ale cos jednak odkształcała. Jak dla mnie 5/10 :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślałam o tej szczotce wielokrotnie. Może faktycznie się skuszę...? Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam szampon Batiste dla brunetek :-)
    Z doświadczenia wiem, że nie należy ufać youtubowym guru.... no może nie wszystkim :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie lepiej nie wierzyć we wszystko co mówią :)

      Usuń
  13. Zaskoczenie po całości! Suchych szamponów jeszcze nigdy nie próbowałam, ale ta gumka to dla mnie hit hitów, w dodatku jest nieśmiertelna. Nie wyobrażam już sobie zwiazywać włosów czymkolwiek innym. Za to Tanglee Teezer to bubel wszech czasów, wybitnie ciężko rozczesuje mi włosy i rani skórę głowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rani Ci skórę? U mnie świetnie ją masuje, co pobudza cebulki.

      Usuń
  14. Gumki takie kupowałam kiedyś w Douglasie i była absolutnie genialna, do momentu aż pękła :( Naprawdę się u mnie sprawdziła, więc polecam ją wypróbować - może tu chodzić o sposób wykonania, kształt, tworzywo itd. Cały czas przymierzam się do Tanglee Teezera i chyba mnie przekonałas ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Super post

    patsonblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Testowałam jedynie tą gumkę i też nie byłam zadowolona... ale do moich kręconych włosów rzadko co się sprawdza.
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobrażam sobie, że kręcone włosy bywają kłopotliwe.

      Usuń
  17. Dla mnie Tangle Teezer to najlepsza szczotka! Super! Batiste ma całkiem fajne działanie, ale nie lubię tego siwego/szarego pyłu/proszku, który zostawia. Wiem, że można rozmasować suchy szampon i pyłek znika, ale jakoś zawsze gdzieś zostaje. Przy czym Batiste trochę skleja włosy, więc koniec końców zrezygnowałam z używania. Jest okej, oceniłabym go na 6/10, ale szukam jeszcze fajniejszego zamiennika. Gumka też mi się totalnie nie sprawdziła! Włosów zupełnie nie trzyma, wyrywa... Nic specjalnego, w dodatku w Douglasie (a może w Sephorze?) za całe pudełeczko (3 gumeczki) zapłaciłam 15 zł, a to jak na gumki do włosów trochę dużo. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty

Koniec bloga...

Urodomania czy Kosmetykomania, która drogeria lepsza...