Ironio losu, czy ty wstydu nie masz?



Ironia losu jest nieodłączną towarzyszką naszego życia.  Lubi być złośliwa, taką ma naturę. A o to kilka jej przykładów.

Ironia losu jest wtedy:

Gdy facet, który wpada Ci w oko, ma podobnie brzmiące nazwisko jak Twój ex, którego szczerze nienawidzisz.


Gdy zachodzisz w ciążę gdy się zabezpieczasz i nie wpadasz gdy się nie zabezpieczasz.


Gdy ludzie, o których chcesz zapomnieć nagle chcą zostać Twoimi przyjaciółmi, a Twoi przyjaciele okazują się wrogami


Gdy bardzo chcesz o czymś zapomnieć, a nie potrafisz, ale zapominasz o tym o czym zapomnieć nie chciałeś.


Gdy ranisz tych, których kochasz i kochasz tych, którzy Cię ranią.


Gdy pożądasz czegoś do szczęścia i długo na to pracujesz, i w końcu to dostajesz, a to wcale nie daje Ci szczęścia.

I można tak wymieniać i wymieniać. Może macie jakieś ciekawe przypadki ironii losu? Jak sobie radzić z takim kaprysami przeznaczenia?

Śmiać się czy płakać? A może ma to nas czegoś nauczyć? Że nigdy nic nie będzie jednoznaczne i proste? Że wszystko jest tak złożone i skomplikowane, że należy dbać o wewnętrzną równowagę?
A może tak naprawdę nie wiemy czego chcemy? A może oczekujemy zbyt wiele? Z tymi pytaniami Was dziś zostawiam. Pamiętajcie nie dajcie się ironii losu ;)




źródło: http://www.realistic.pl





Komentarze

  1. Ironia losu - zwłaszcza z zabezpieczaniem się, znam autentyczne przykłady :) Co bym do tego dodała? Zapierasz się nogami i rękami przed nieudanym związkiem...aż...w nim lądujesz, jeaaaaaaaaaaaaaa :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam wrażenie, że ironia losu jest naszym codziennym kompanem. Ale może to i dobrze? Dzięki temu możemy poznać, co tak naprawdę ma dla nas prawdziwą wartość :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bo to się po prostu nazywa życie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta ironia chyba ma nas zabezpieczać przed schematycznym myśleniem. Tak ja to widzę.

    A pan z obrazka chyba ma po prostu kiepski ten sex.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe spostrzeżenie! A może... Nie znam, się nie orientuje się, zarobiona jestem :D

      Usuń
  5. Właśnie ta ironia losu często nadaje naszemu życiu odpowiedniego smaczku. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. hah jak dobry partner sexualny to i myśli nie odpływają gdzie indziej ;)
    Ciekawe przykłady :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Może żeby ją oszukać należy chcieć, tego co się nie chce, by dostać jednak to, co się chce? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Los drwi sobie ze mnie każdego dnia, więc już się przyzwyczaiłam :D A tak serio, nudno byłoby, gdybyśmy mieli wszystko dokładnie zaplanowane i każdy plan realizowali w 100%. Lubię ironię pod każdą postacią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja coraz mniej lubię ironię, burzy mi całą równowagę...

      Usuń
  9. Ja tam ironię losu traktuję jak swoją głupią młodszą siostrę :P musi być i trzeba ją kochać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hym, żeby się tak dąlo wszystko zaplanować i poukładać to byłoby cholernie nudno :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty

Koniec bloga...

Urodomania czy Kosmetykomania, która drogeria lepsza...