Mam swoją "fankę"...


źródło: www.tumblr.com

Dziś post pełen ironii i odrazy do pewnej osoby. Nie spodziewałam się kiedykolwiek coś takiego przyjdzie mi tutaj pisać, ale życie już takie jest i czasem zaskakuje. Ten post będzie o mojej "fance", bo jak inaczej nazwać kogoś kto żyje moim życiem i próbuje się w towarzystwie wybić obgadując mnie?



Nie wiem jak można być tak fałszywym, by iść do kogoś rozmawiać z nim, wyjść z jego domu by potem iść do kogoś innego i obgadać. Szczyt chamstwa, głupoty i nie wiem czego jeszcze, ba w sumie to dość naturalna sprawa jeśli chodzi o ludzi, ale w moim przypadku ta osoba ma problem emocjonalny, albo jest ograniczona, bo swoje plotki sama wymyśla. Nawet nie wiecie jacy ubawieni są jej słuchacze, którzy przychodzą i zdają mi relacje z jej opowieści. Czasem całość nie trzyma się kupy, ale ona dalej fantazjuję tak więc według tego co opowiada w ciążę zaszłam w gimnazjum :D Wow, a ja myślałam, że to było w szkole średniej i moje dziecko ma dopiero 6 lat, a nie zaraz dziesięć... Naprawdę czasem łzy ze śmiechu mi wychodzą gdy ktoś mi opowiada te wszystkie newsy. 

Czy się przejmuję? W ogóle, bo niby czemu? To nie ja wychodzę na idiotkę, jestem odpowiedzialna za to co zrobiłam i to co robię to moja sprawa, a że kogoś tyłek przez to boli i się przejmuje, no to już jego sprawa. Poza tym wiem, że jej już nikt nie wierzy, bo na swój temat też snuje fantazje, czego to ona nie będzie miała, co ona nie robi, gdzie ona nie pojedzie... A potem okazuje się, że pisze mi smsa jeszcze z takimi błędami, że oczy krwawią i pyta "co porabiasz" albo "że jej się nudzi i czy może wpaść", a dzień wcześniej obrabiała mi dupę. Więc hallo o co chodzi, bo nie rozumiem? Jak można być tak dwulicowym? 

Bo u mnie jest tak jak to ujął jeden z moich ulubionych raperów Zeus:


 "Jak mam kogoś za szmatę, z nim nie biję piątek, 

Jak cisnę mu w czwartek, to z nim nie piję w piątek"





Widocznie ona nie ma żadnych zasad, inaczej chyba tego wyjaśnić się nie da. I naprawdę bawi mnie ta cała sytuacja, bo już raz się od niej odcięłam, po kilku latach dałam jej znowu szansę jako koleżance i co? Zrobiła to samo, ba i wiecie co jest najsmutniejsze, że ona z kim nie trzyma tego obgaduje... U każdego jej się coś nie podoba, a jak nic o niej nie gada to sama wymyśla, że ktoś coś o niej powiedział... Koniecznie musi być w centrum uwagi, tylko wybrała słabą opcję.

Chyba każdy w życiu spotkał kogoś takiego, takiego pożeracza energii. Użyłabym niecenzuralnych słów, bo idealnie opisałyby taką osobę, ale oszczędzę bloga ;) I jak radzić sobie z takimi? Odciąć się? Dalej będzie przeżywała i obgadywała, bo damy jej nowy powód... Najlepiej olać, no nie? Tłumaczenia nic nie dadzą, za głupie to, nic nie dotrze. 





Wiecie w takich chwilach kocham mojego bloga jeszcze bardziej, mogę opisać to co mnie gryzie, nie tylko dzielić się tym co fajne, wiem, że okażecie mi zrozumienie... Chciałam Wam podziękować za to, że jesteście tu ze mną! Uwielbiam Was!


Komentarze

  1. Dziwie Ci się , że nie zerwiesz kontaktu. Jak dla mnie to ona wysysa z Ciebie energie i dołuje Cię. Piszesz, że to zabawne, ale jednocześnie chcesz porady, wiec cos Ci jednak przeszkadza :-) Moja porada — odciąć się, zerwać kontakt i powiedzieć jej krótko dlaczego. Będzie plotkowała na Twój temat, ale przecież w końcu się jej to znudzi, a Ty będziesz wolna. Jeżeli jest wampirem energetycznym, to uwierz, że szybko znajdzie kolejna ofiarę, bo o Tobie już nic nie będzie mogła powiedzieć, bo nie będzie na bieżąco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie dość uważnie przeczytałaś tekst, albo nie do końca mnie zrozumiałaś. Nie pytam Was o radę tylko stawiam pytania retoryczne. W zakończeniu napisałam co uważam za najlepsze. Olałam ją i tyle. Od kilku dni dla mnie nie istnieje. Pozdrawiam

      Usuń
    2. Pomyślałam, że chcesz odpowiedzi na te pytania: " I jak radzić sobie z takimi? Odciąć się?" , " Najlepiej olać, no nie?". Uważam, ze podjęłaś dobra decyzje i na pewno dzięki temu będziesz czuła się szczęśliwsza. Miałam kiedyś taka "fankę" i również się od niej odcięłam, jakiś czas opowiadała na mój temat niestworzone rzeczy, ale końcu się jej to znudziło, gdy nie widziała żadnej mojej reakcji. :-) Pozdrawiam

      Usuń
    3. U mnie jest przekichane, bo pracujemy razem :/ na całe szczęście reszta grupy mnie zna i nikt nie bierze jej na serio. Ale może być ciekawie :)

      Usuń
  2. Mam kogoś takiego w swoim baaaaaardzo bliskim otoczeniu ;) ale zaciskam zęby, bo nie wypada mi się odezwać, taka sytuacja :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jedyne co możesz zrobić to pokazać jej drzwi i powiedzieć wprost, że znasz prawdę, na mendy nie ma rady - trzeba je z życia eliminować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz nie ma sensu w ogóle z nią dyskutować. ;)

      Usuń
  4. Ja myślę, że fizyczne odcinanie się nie pomoże, bo sprawa leży głębiej. Znam fajną medytację, na takie historie: https://youtu.be/bTlG_H8GeHs
    Powtórz parę dni i daj znać, czy pomogło <|:^*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odcinać się nie będę, ja to oleje. Szkoda, że brak czasu nie pozwala mi na medytację ;)

      Usuń
  5. Przypadek twojej "fanki" nie jest odosobniony. Również w swoim życiu miałam nieprzyjemność spotkania takiej koleżanki. Ten typ myśli, że koleżeńskie relacje polegają na dwulicowości, plotkowaniu. Kontakt z koleżanką, rozmowy mają służyć wyciąganiu informacji, które pozmienia i/lub coś sobie od siebie doda. Dziwie Ci się, że nie zerwiesz kontaktu z nią, bo będzie to ciągła w nieskończoność i po co sobie zatruwać życie znajomością z kimś wysysającym z Ciebie energię. Sama zerwałam kontakt z taką koleżanką - oczywiście nie obyło się bez afery jaką mi zaserwowała ale wystarczyło to przeczekać i mam z nią spokój - trochę powojowała ale ostatecznie się poddała.
    Przykro mi ale Twoja wczesna ciąża i dziecko jeszcze przez wiele wiele lat będą tematami do plotek. Jak nie ta "fanka" to zawsze znajdzie się inna. Jesteś odpowiedzialna za to co zrobiłaś i co robisz to Twoja sprawa ale wiele kobiet kocha plotki i najbardziej interesują je wczesne ciąże, wczesne małżeństwa, rozwody i przykro mi ale jesteś w grupie kobiet, do których ciągną plotkary.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie dam rady się od niej odciąć. Pracuje z nią. Totalnie ją oleje i tyle. I smutno mi, że niektóre kobiety żyją tylko dla plotek.

      Usuń
  6. Moje zdanie jest takie - toksyczne znajomości powinno się kończyć i lepiej trzymać się z daleka od toksycznych ludzi, szkoda życia na użeranie się z nimi.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czasem nie da się zerwać znajomości, bo np pracuje się razem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to w takim razie olewanie jej jest jedyną opcją...

      Usuń
    2. Też tak myślę, zobaczymy co to będzie.

      Usuń
  8. Tacy ludzei byli, są i będą. najważniejsze to się samemu czymś takim nie przejmować. Innych się nie zmieni, a po co sobie życie zatruwać?

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda czasu na takie toksyczne relacje, które tylko pogarszają Ci nastrój. Życie jest za krótkie żeby je spędzić na robieniu dobrej miny do złej gry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) a jakie relację, ja już żadnych nie mam :D ;)

      Usuń
  10. Kurwy te ludzie niektórzy nie?
    Dola, nie nadawaj znaczenia. Pisałam o tym kiedyś, kiedy skurwysyny obsmarowywali mi dupe na fejsie. I to tak, że nawet nie potrafiłabym sobie takiego chamstwa kiedys wyobrazić. Aż do momentu aż mnie spotkało.

    I wiesz co? Nie zaśmiecaj sobie bloga takimi postami, bo serio, jestes wartościową dziewuchą i szkoda, kuuu, nerwów na jakąś piiiiii

    Buźka!

    Boże, jaka ja sklęta...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matko Dziewucho jak Ty klniesz :D Powiem Ci, że ten post pomógł, ale już zaśmiecać nie będę! Nie zasługują by o nich pisać, buziak :)

      Usuń
  11. IQ kartka na dole wygrała wszystko :D Ja od pewnego momentu bardzo separuję się od plotek. Gadają? Ekstra! Moją dewizą jest: "Nieważne, co gadają, byleby nie przekręcali nazwiska" ;-) Najpierw gadali o mnie, potem o Naszym związków (z plotek można byłoby wywnioskować, że byłam w ciąży już przynajmniej z tuzin razy, a nie mamy jeszcze ani jednego potomka), potem o Naszych zaręczynach, ślubie, teraz o Eurotrippie. I w sumie już mi to wisi...;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kartka wymiata, a niech plotkują, nie mają co robić to gadają :D potem tylko na debili wychodzą :)

      Usuń
  12. Tacy ludzie się zdarzają, przykre, najlepiej zignorować i nie utrzymywać kontaktu. Szkoda czasu i energii. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem nie da się odciąć :) ale nie zamierzam się przejmować :) pozdrawiam ciepło

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty

Koniec bloga...

Urodomania czy Kosmetykomania, która drogeria lepsza...