Ulubieńcy miesiąca: październik



Witam Was jak co miesiąc w ulubieńcach. Jak wiecie pozmieniało się u mnie, przez co nie miałam za dużo czasu na blogowanie, ale 7 postów to chyba nie aż tak źle, jak myślicie? 

Co u mnie? Jeśli czytacie posty regularnie to wiecie, że pracuję. Pozmieniałam swoje życie. Jakoś ogarniam całość, jest ciekawie. A co u Was?

Muzyka



Agnieszka Chrzanowska - "Jeszcze raz"




H MAGNUM feat. INDILA - "Garde l'équilibre"




Natalia Piotrowska - "Szyba"


Filmy


"Lato w Prowansji" - i kolejna słodko gorzka komedia, długo czekałam by go obejrzeć. Nie zawiodłam się, ciepły i chwilami zabawny film. Jak na Francuzów przystało jest to specyficzna produkcja i nie każdemu przypadnie do gustu, mi się bardzo podoba. Sama marzę o lecie spędzonym w Prowansji. Piękne krajobrazy i rodzinne niesnaski sprawiają, że film jest czystą przyjemnością.








"Rozumiemy się bez słów" - to kolejny z filmów, za którym musiałam troszkę czekać, ale opłacało się. Komedia w czystej postaci, zabawna typowo francuska idealna dla ludzi z dziwnym poczuciem humoru. Tak jak poprzedni film opowiada o losach pewnej rodziny, co jeszcze podoba mi się w tych nowych produkcjach to to, że w obu możemy spotkać osoby grające niepełnosprawne. Nie znam wielu takich filmów, a jak już jest jakiś to raczej opowiada o strasznej tragedii, a tu jest całkiem coś innego.







Książki

Nie mogę znaleźć nic ciekawego co by mnie wciągnęło, może Wy mi polecicie coś delikatnie pikantnego, z dawką humoru, bym nie chciała nią rzucać przez okno po kilku stronach. Znacie coś fajnego?





Ulubione wpisy

Jak zawsze Kochan Viv opisała coś tak jak zrobiłabym to sama więc, zajrzyjcie do jej wpisu: "Dlaczego tkwisz w tym związku?"






Kosmetyki








Nivea Lip Butter - moja jesienna miłość, która ratuje moje usta i jak pięknie pachnie! Idealnie nawilża i chroni przed zimnem moje usta. Jeśli też zdarza Wam się, że ust pękają, ten produkt pomoże Wam się z tym uporać, mi pomógł.

















Gadżety

W tym miesiącu wpadam z nową kategorią, do tego mojego skromnego zbioru różnych ulubieńców. Dziś będą to typowo urodowe gadżety



Brushegg - jajko do mycia pędzli, czyszczenie ich stało się przyjemnością. Łatwej i o wiele szybciej się je doprowadza do idealnego stanu. Kupiłam za kilka złotych na Allegro.

Beauty blener - gąbka do nakładania podkładu, nie jest to oryginał, ale i tak sprawdza się świetnie, koniec z używaniem rąk do nakładania podkładu! Nie wrócę już do tej metody, efekt jest o wiele lepszy po gąbce i nie mam brudnych rąk, to jest mega plus! 




Komentarze

  1. Inspirująco:) Filmami mnie zaciekawiłaś - żadnego z nich nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no dokładnie miałam też o filmach napisać :D tym bardziej, że francuskie, a ja lubię ;)

      Usuń
    2. Tinah ja też uwielbiam francuskie kino ;)

      Usuń
  2. Jajko do mycia pędzli sprawdza się u mnie idealnie do domywania pędzli po malarstwie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. 7 postów to według mnie i tak dużo :) Mam nadzieję, że lubisz swoją pracę i że pracujesz w miłej atmosferze, a przynajmniej takiej pracy Ci życzę :)
    Filmami mnie zaciekawiłaś - jak znajdę wolną chwilę to może je obejrzę :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Atmosfera bywa różna, bo masa różnych ludzi :)

      Usuń
  4. Jajko do podkładu to i może odkrycie października, dziwię się sobie jakim cudem mogłam go jeszcze tak niedawno nie używać? Kupiłam sobie jakąś chińską podróbę jeszcze w Chinach będąc, a dopiero teraz je rozpakowałam i od pierwszego użycia odkryłam nową jakość makijażu.
    Jajka do pędzli nie mam, ale też może powinnam chcieć.

    Powodzenia w pracy! <|:^)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki za H Magnuma i Indilę! I za tyle inspiracji!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie ostatnio pochłonęła książka Pauliny Simons "Jedenaście godzin". Humoru w niej nie ma, bo to thriller, ale tak wciąga, że nie można przestać czytać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Eh Ty moja matko pracująca :) brawo za zorganizowanie się :) muzyka jak zwykle wymiata, do filmu "rozumiemy się..." przybieram się :) zdjęcie piękne... Dobrego dnia Domi :*

    OdpowiedzUsuń
  8. 7 wpisów to całkiem sporo. Filmów nie oglądałyśmy, a książka akurat nie przychodzi nam na myśl.

    OdpowiedzUsuń
  9. "Lato w Prowansji"- zdecydowanie coś dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę koniecznie przetestować ten Brushegg czyli jajko do mycia pędzli :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z książek to jestem teraz w trakcie Lolity jest ciałkiem ok😃

    OdpowiedzUsuń
  12. Kocham francuskie filmy, więc na pewno chętnie obejrzę. Z książek mogę polecić np. "Motyl" L. Genovy, choć nie ma ona nic wspólnego z humorem. Na jej podstawie powstał film "Still Alice", który osobiście kocham. Też myślę od dłuższego czasu o tej gąbce do malowania..może się skuszę, chociaż bardzo lubię wklepywanie podkładu palcami ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubiłam wklepywać, ale gąbeczka robi to znacznie lepiej, uwierz mi, że byłam w szoku :) 4 zł dałam za swoją :D

      Usuń
  13. Mogłam jednak wziąć coś z Nivea do ust, wybrałam Neutrogenę i jak na razie trochę sceptycznie jestem do niej nastawiona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam to masełko z Nivei, bo jako jedyne nie przesusza mi ust ;)

      Usuń
  14. Z książek mogę Ci na pewno polecić "Hanię Banię" Hanny Bakuły. Taka sympatyczna, zabawna biografia :) 3 części przeczytałam chyba w tydzień, tak mnie wciągnęło :) A ja muszę sobie sprawdzić Twoją muzykę, bo szukam ciągle nowych inspiracji :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Filmy przytulę bo jestem do tyłu ostatnio. Nowinko kosmetyczne super, sama muszę w nie zainwestować. A co do książki, polecę ci coś... z humorem to poczytaj Chmielewską "Jak wytrzymać z mężczyzna", krótkie, zabawne i z jajem :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty

Koniec bloga...

Urodomania czy Kosmetykomania, która drogeria lepsza...