Marzy mi się samotnia...


Nawet nie wiecie jak mnie cieszy zapach jesieni w powietrzu. Lubię jesień, mogę chyba powiedzieć, że to moja ulubiona pora roku.




Czas jakby zwalniał, robi się spokojniej. W końcu deszcz częściej stuka w szyby.
Jest pięknie.

A mimo wszystko chciałabym uciec... do jakiejś samotni. Spakować walizkę, zostawić telefon i odciąć się od wszystkiego.

Mam dość ludzi, ciągłego tłumaczenia, znoszenia ich emocjonalnego chaosu, jakby mojego mi było mało. Nie żebym zamieniała się w egoistkę, ale nie fascynuje mnie życie problemami innych, mam serdecznie dość mojej wrażliwości.

Chciałabym w końcu zająć się pogonią za własnym szczęściem. Co z tego, że okażę serce tu i tam, jak potem mam więcej nieprzyjemności niż szczęścia z pomocy innym?

I jak blogowa znajoma Viv zauważyła, zdrowy egoizm jest potrzebny.
Mi tego egoizmu zdecydowanie brakowało, bo ja jestem dla kogoś zawsze i słucham gdy ma problem, ale gdy ja chce o czymś pogadać to naglę ktoś wyjeżdża z tekstem, że pisze ze mną 24 na dobę!

Dlatego marzę o samotni gdzieś nad rzeczką lub jeziorem, gdzie cicho i spokojnie, gdzie telefony nie mają zasięgu, internet jeszcze nie dotarł.A o telewizorze można zapomnieć.  Gdzie nie spotkam żywej duszy. Znacie takie miejsce?

Lubię swoje towarzystwo, nie nudzę się siedząc sama. Dlatego zdecydowanie kocham jesień, gdy wszyscy zaszywają się we własnych domach i do szaleństwa doprowadza mnie ktoś kto się nudzi i postanawia rozwalić moje plany...

Lubię samotność, przyzwyczaiłam się do niej. Może i nawet zaprzyjaźniłam się z nią.
Nie czuję się słaba bym musiała na siłę mieć obok kogoś, nie potrzebuję zwierzać się z problemów, bo jak wyżej wspomniałam, nikt i tak nie chce tego słuchać, a jeszcze można mieć więcej kłopotów przez to. Nie odcinam się całkowicie od ludzi, ale nie przyzwyczajam się do nich. Życie nauczyło mnie, że ludzie szybko nudzą się innymi i tak jak niespodziewanie się pojawiają tak samo niespodziewanie znikają i zostaje po nich puste miejsce, które większość ludzi zapełnia czymś złym - uzależnieniem.



Mam już wizje tego jak chciałabym żyć i szczerze to nie widzę w niej nikogo kto by mi towarzyszył, oprócz syna oczywiście, więc do końca samotna nie jestem. Ale dziś nie o takiej samotności mówimy...

A może jestem tchórzem? Może tak naprawdę wolę samotność, bo nie mam odwagi kolejny raz przeżywać zniknięcia kogoś z mojego życia, może jestem za słaba na kolejną fałszywą przyjaźń?

Czy łatwiej żyć we dwoje czy samemu?
Trudniej być samemu czy we dwoje?

Z tymi pytaniami Was zostawiam...









Chciałam też podziękować wspaniałej Viv za przepiękny szablon na bloga :)

Moja Droga jedno słowo  mam dla Ciebie, ale za to szalenie ważne dziękuję!












Komentarze

  1. Szablon przepiękny. Odetnij się jak tego potrzebujesz.

    OdpowiedzUsuń
  2. High five, Dola - jesień również jest moją ulubioną porą roku i w tej chwili marzę dokładnie o tym samym! Odciąć się zupełnie, może nawet zniknąć, nie planując, gdzie się udam... to mi wciąż chodzi po głowie... Kupić bilet byle gdzie i choć na chwilę wyjechać, odetchnąć innym powietrzem, nie martwić się...
    Widzę, że nawet nasi znajomi podobnie reagują, choć ostatnio i tak mam więcej szczęścia w relacjach z nimi. I Tobie tego też życzę - jeśli nie zadziała, zrób to, co ja - zmień znajomych ;) początkowo trochę to dziwne, ale jeśli trafi się na właściwe osoby, to jest to strzał w 10! :)
    I myślę sobie, że niektórzy ludzie, jak my, są samotnikami z natury, być może dlatego życie w pojedynkę nie jest dla nas jakoś zbyt przerażające. Przynajmniej ja nie narzekam i podejrzewam, że tak zostanie na dłużej, nad czym nie będę specjalnie ubolewać. Odpowiadając na Twoje pytanie - nie. Nie jesteś tchórzem. Jesteś silną babką i ze wszystkim dasz sobie radę, o czym jestem w 100% przekonana :)

    PS. NIE MA ZA CO :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za te piękne słowa ❤ Ty zawsze mnie rozumiesz!

      Usuń
  3. Powaliłaś mnie na kolana i zbieram zęby - pięknie się u Ciebie zrobiło! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ludzie odgrywają w naszym życiu bardzo ważną rolę ale ich obecność, a nawet chęć zrozumienia nie załatwi nam samym szczęścia i radości jaką zdecydowanie powinniśmy czerpać z ziemskiej egzystencji... szczęście jest w nas, a co za tym idzie tylko zaprzyjaźniając się ze sobą mamy szansę na udane życie... podążając drogą życia poznajemy bardzo wielu ludzi - tylko część z nich towarzyszy nam przez dłuższy czas - jeszcze mniejsza część okazuje się nam bliska... mogą starać się nas (po)znać co nie znaczy, że kiedykolwiek zdołają nas zrozumieć... lecz niezależnie od wszystkiego największym wyzwaniem i celem życia jest poznanie i zrozumienie siebie samego - to wielkie wyzwanie będące procesem, który z racji zmienności jakiej podlegamy nigdy się nie kończy i trwa od momentu pojawienia się na Błękitnej Planecie aż do chwili gdy przyjdzie nam się (po)żegnać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie napisane, i tego mi chyba potrzeba zrozumieć na nowo samą siebie...

      Usuń
  5. czasem człowiek potrzebuje pobyć sam ze sobą, lubię być sama w domu, ale tak na chwilę, tak na dłużej byłoby smutno ;)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja niestety zbyt rzadko zostaję sama ze sobą :) dlatego tego potrzebuję :)

      Usuń
  6. Każdy raz na jakiś czas chyba potrzebuje odciąć się od świata.
    Przepiękny szablon :)

    OdpowiedzUsuń
  7. We wszystkim ważna jest równowaga. Czasem i krótka samotność jest dobra. Krótka bo nie ma co ukrywać, że nikt świadomie nie wybiera życia zupełnie w pojedynkę, bez kogokolwiek w pobliżu. Jesteśmy istotami społecznymi i na obecność innych ludzi liczymy od urodzenia aż do śmierci.

    http://joannaatakuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak równowaga, u mnie została zachwiana i może dlatego potrzebuję samotności :)

      Usuń
  8. Zdrowy egoizm zawsze w cenie, dobrze jest czasem pomyśleć o swoich potrzebach :) Ja sama ze względu na skrawki introwertyzmu lubię czasem pobyc sama :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam znajomego introwertyka, czasem mu zazdroszczę, że od tak potrafi zniknąć :)

      Usuń
  9. Nie lubię jesieni, to po pierwsze :) Egoizm nie jest zły, bo pozwala nam zająć się naszym życiem, zająć się nami :) trudniej jest być samemu, chociaż we dwoje też łatwo nie jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaką porę roku lubisz? Ale też nie można przesadzić z tym egoizmem :)

      Usuń
  10. Wsiąść do pociągu byle jakiego... Też mam nieraz takie dni gdy chciałabym rzucić wszystko i zaszyć się gdzieś gdzie będę sama ze sobą, najlepiej w odludnym miejscu otoczonym pięknymi krajobrazami. Czasem trzeba dawki zdrowego egoizmu i nie myślenia o problemach innych, o innych ludziach, trzeba czasem ( a raczej częściej niż czasem ) pomyśleć o sobie, o tym czego się potrzebuje i zrobić samej sobie prezent w postaci np. samotni. Tyle, że z samotniami bywa tak, że są one dobre i przyjemne tylko na parę chwil, na dłuższą metę samotność jest ciężka do zniesienia, człowiek z natury jest "zwierzęciem stadnym" i potrzebuje w swoim życiu innych ludzi.
    Szablom piękny :), Viv tworzy cudne szablony, sama mam szablon przez nią zaprojektowany.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak dokładnie trafiłaś z tym pociągiem :) Póki co mam Was i jest fajnie :)

      Usuń
  11. Szablon bardzo mi się podoba! A w nawiązaniu do wpisu, czasem trzeba dać sobie odetchnąć, to nic złego, pozdrawiam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety niektórzy nie rozumieją tej potrzemy, również pozdrawiam :)

      Usuń
  12. Jesień jest również moją ulubioną porą roku. Zawsze skłania mnie do refleksji nad sobą i zmusza do podejmowania nowych wyzwań. W tym roku stały się nimi własny eurotrip, przeprowadzka do nowego mieszkania i rozpoczęcie studiów.
    Zarówno samotność jak i bycie z kimś jest równie ważne. Kiedy jesteśmy samotni, jest nam łatwiej wczuć się w siebie i swoje potrzeby. Kiedy znów jesteśmy z kimś, z tą właściwą osobą, życie po prostu staje się łatwiejsze. Wierzę, że odnajdziesz równowagę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę powodzenia na studiach i wszystkiego dobrego w nowym mieszkaniu :) Też mam nadzieję, że odnajdę równowagę :)

      Usuń
  13. Bardzo lubię jesień. Nastraja mnie sentymentalnie, nie męczą upały, mogę chodzić opakowana w ukochane swetry.
    Samotność potrzebna jest każdemu - czy zyje sam, czy z kimś u boku. Wszyscy chcemy mieć swoją prwatną przestrzeń, do której nikt inny nie ma wstępu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety niektórzy nie potrafią tego uszanować i męczą swoją obecnością ...

      Usuń
  14. To podobnie jak ja, jesień również jest moją ulubioną porą roku :).

    Czasami taka samotnia jest potrzebna, to prawda. Ale może wcale nie musisz za niczym gonić? Szczęście to bardzo trudny i złożony proces, nic danego na zawsze. Myślę, że szczęście to w pewien sposób stan naszego umysłu, myślenia o sobie, otaczającym świecie. Właśnie dlatego warto odetchnąć, odciąć się i spojrzeć na siebie z dystansu. Może nie trzeba gonić, może to już w Tobie jest :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czuję, że mi czegoś brakuje i dlatego muszę, nie ma tego we mnie. Po prostu gdzieś mi to uciekło :)

      Usuń
  15. Zwolnij i daj szansę, by marzenia dogoniły Ciebie Kochana :) polecam ci samotnię Dolistowo - mała podlaska wieś, w zakątku Biebrzy, gdzie można podziwiać przyrodę i się spokojnie zaszyć. Co do Twoich pytań lepiej zdecydowanie żyć we dwoje, bo miłość to najpiękniejsze co jest nam dane doświadczać tu na padole ziemskim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaciekawiłaś mnie tym miejscem :) poczytam o nim :)

      Usuń
  16. Piękny szablon:) Masz absolutną rację chwila oddechu każdemu jest potrzebna. Pozdrawiam jesiennie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja rzadko jestem sama. Jest często aż zbyt wiele zamieszania. Rodzina, dzieci, ciągle jakieś sprawy. I chroniczny brak czasu. Ogólnie jednak nie narzekam. Staram się widzieć w danej sytuacji plusy i nie zwracam uwagi na minusy. Ale czasem przydał by mi się taki całkowicie wolny dzień, po za domem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trzeba sobie taki dzień zorganizować tak dla odcięcia się od wszystkiego :)

      Usuń
  18. Też lubię jesień, lubię samotność i jestem egoistką. Może nie zawsze, ale... Według mnie dobrze jest być chociaż trochę egoistą. Wtedy dbamy bardziej o swoje szczęście. Chociaż dla niektórych szczęściem jest dawanie szczęścia innym XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi już to dawanie szczęścia innym bokiem wychodzi :) muszę zadbać o równowagę :D

      Usuń
  19. Oj i ja potrzebowałabym chwili samotności. Nie na nudę - na tą chyba nigdy nie narzekam, ale choćby na poczytanie książki w spokoju :) Ale chwila mi wystarczy, jakoś sama bym nie potrafiła być...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio nie mam chwili by nowe książki zamówić :D

      Usuń
  20. Lubię jesień, nawet tą zimną, ale jednak kolorową. Szarość za oknem wprowadza mnie w stan melancholii, ale tej złej. Kompletnie nic mi się nie chce i najchętniej położyłbym się spać. Czasami w tej jesiennej melancholii nochodzą mnie jakieś refleksyjne myśli. Po prostu siedzę i marzę, ale za chwilę i tak ktoś z dołu zawoła: Dawid!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi szarość działa na wyobraźnie i to szalenie :) musisz znaleźć sposób na te doły :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty

Koniec bloga...

Urodomania czy Kosmetykomania, która drogeria lepsza...