Magiczne miejsce w Kocieniu Wielkim...


Dziś chciałabym Was zabrać moi Drodzy czytelnicy do magicznego miejsca, które podbiło moje serce...  Do miejsca, w którym czas jakby płynął wolniej i panował stoicki spokój...



Miejsce to znajduje się w Kocieniu Wielkim w Wielkopolsce, jest tam piękne gospodarstwo agroturystyczne zwane Jędrusiowa Chata...
Miejsce stworzone przez wspaniałą Panią Zofię Wojciechowską, która prowadzi gospodarstwo wraz z mężem.


Trafiłam tam 2 lata temu, przy okazji poszukiwania miejsca gdzie wraz synem moglibyśmy spędzić jego urodziny w siodle... W okolicy niby jest kilka propozycji, ale gdzie tylko dzwoniłam coś sprawiało, że to nie było to czego szukałam, aż zadzwoniłam do Jędrusiowej Chaty, odebrała Pani Zofia, już wtedy wyczułam, że to co robi, robi z pasją...

Nie pomyliłam się. Pojechaliśmy w niedzielny poranek i miejsce mnie zauroczyło. Panuję tam niezwykły klimat... Człowiek oglądając to co jest dookoła zaczyna odczuwać, że czas się się zatrzymuje. Można spacerować wśród zwierząt, kwiatów, drzew... Po spacerze po gospodarstwie witamy się z właścicielką, która jest tak sympatyczna, że ma się ochotę zostać od razu na dłużej.
Widać, że kocha to miejsce, cała okolica zadbana, gdzie się nie spojrzy tam coś urzeka pięknem...
Syn był prze szczęśliwy z przejażdżki na koniu. A ja naprawdę byłam pod wrażeniem tego jakie Pani Zofia miała do nas podejście. Obiecałam, że wrócę.

Oczywiście polecałam miejsce znajomym, którzy również zostali oczarowani przez to miejsce.

I tak jakoś się stało, że kilka dni temu udało  mi się zajrzeć do tego gospodarstwa ponownie.

Na ganku siedzi wielki kot i wygrzewa się w słońcu. Słychać konie. Czuć, że jest się w raju... Wokół sami sympatyczni ludzie, podczas spaceru spotkaliśmy małżeństwo wypoczywające przy stole w ogrodzie, potwierdzili moje przepuszczenia, że wypoczynek w tym miejscy to coś wspaniałego. To niesamowite, ale poczułam się jakbym odnalazłam miejsce dla siebie. Cisza, spokój... No i konie, wiecie, że je kocham?! Jeśli nie wiedzieliście to już wiecie... Wchodzi się do stajni, a tak w boksach konie, piękne, zadbane i przyjazne. Dają się głaskać, ba nawet ucałować! Aż wstyd, że nie miałam ze sobą cukru! Mój syn był zachwycony, że konie chcą mu zrzucić z głowy czapkę. Nie ma nic lepszego na stres niż głaskanie konia.

 Pani Zofia co roku organizuję letnie obozy konne dla młodzieży, które wiem, że są genialne. Masa niezwykłych atrakcji!  Aż sama żałuję, że nie zaliczam się już do młodzieży... Zajmuję się też hipoterapią, bo jak dowiedziałam się, Gospodyni tego miejsca, jest nie tylko instruktorką jazdy konnej, ale też hipoterapeutką i pedagogiem, do tego od wielu lat pracuje z dziećmi, więc stąd to doskonałe podejście do dzieci! Zapomniałam dodać, że miejsce jest także przygotowane dla dzieci, jest plac zabaw pod sosnami, trampolina, a zagrody ze zwierzętami zachwycą każde dziecko. Dziś miałam okazję nawet zajrzeć do wnętrza jednego z budynków. Od razu przypomniała mi się wycieczka szkolna z czasów podstawówki, gdzie byliśmy w gospodarstwie agroturystycznym by pojeździć konno, tam niestety nie było tak pięknie jak tutaj. Niesamowity wystrój i klimat, byłam zachwycona, gdybyśmy wtedy właśnie tu wpadli na wycieczkę moje wspomnienia zdecydowanie byłyby lepsze!

Miejsce nie tylko piękne, przyjazne, ale z taką atmosferą, że chce się tam zostać. I gdy przychodzi czas odjazdu to aż żal... Podobno kuchnia jest wyśmienita, przy najbliższej okazji mam nadzieję, że się o tym przekonam i powiem Was co i jak. Nie ma co więcej opisywać, tam trzeba pojechać!

Jeśli chcecie więcej to zapraszam na stronę Jedrosiowej Chaty, tam znajdziecie numer i całą ofertę http://jedrusiowachata.prv.pl
oraz zapraszam na fp ich na facebooku https://www.facebook.com/pages/J%C4%99drusiowa-Chata-agroturystyka-i-konie-w-Kocieniu-Wielkim/230110110413991


A teraz kilka zdjęć z ostatniego wypadu  :)
















Komentarze

  1. super wypad, taki sielsko-anielski! kiedyś jeździłam na koniach nawet przy nich pracowałam, ale było to bardzo dawno, teraz pewnie bym się bała ;)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lata nie byłam przy koniach a jednak strachu nie czułam może dlatego, że te są takie grzeczne ;)

      Usuń
  2. Kochana !!!! piękne miejsce na Ziemi :) zazdroszczę takiego wypoczynku z naturą :) uwielbiam przyrodę i obcowanie z nią :) Pozdrawiam serdecznie i buziaka zostawiam dla Was :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj w jeden dzień się nie wypocznie :) Mogłabym tam zostać na bardzo długo... Dziękujemy za buziaki :* Ściskamy mocno! :)

      Usuń
  3. Pięknie tam! Sama bym się cieszyła z możliwości pooglądania zwierzątek :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach, Dola... aż zazdrość bierze, gdy się patrzy na te zdjęcia ;) chciałoby się odpocząć w takim miejscu...
    Mam nadzieję, że Wam się to udało! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, przez tą chwilę tam bardzo odpoczęłam ;) Tam naprawdę panuje inny klimat ;)

      Usuń
  5. Piękne miejsce choć ja za końmi jakoś nie przepadam, a poza tym problemy zdrowotne na razie nie pozwalają mi na żaden wyjazd.
    Ciesze się, że Tobie wypoczynek się udał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że problemy zdrowotne szybko się szybko skończą i odwiedzisz Kraków :) Tego bardzo Ci życzę :)

      Usuń
  6. Uwielbiam konie i jestem z WLKP. Niestety teraz przebywam na emigracji... ale nigdy, nie mówię nigdy ;) Bardzo klimatyczne miejsce. Proponuję popracować nad jakością zdjęć ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny adres. Miejsce wygląda rzeczywiście na sielsko-anielskie! Warto zanotować.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie tam:) Ja mam rodzinę na wsi, ale w naszych okolicach konie to rzadkość a szkoda bo to piękne zwierzęta:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety konie to już rzadkość, jest to raczej kosztowne hobby :(

      Usuń
  9. Mieszkam w wielkim mieście. Doceniam istnienie takich agroturystycznych miejsc. Sieć edukacyjnych zagród to bardzo dobry pomysł. Dzieciaki dowiedza się, że jajka nie są z marketu, a ryby można jeść świeże. Świetnie jest kiedy w okolicy, około godziny drogi od domu, jest takie magiczne i sielskie miejsce. Samemu można szybko ucieć od kieratu, a dzieci zobaczą jak wygląda zycie poza miastem. I że tam też istnieje cywilizacja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mimo, że mieszkam na wsi lubię uciec do takich klimatycznych miejscówek :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty

Koniec bloga...

Urodomania czy Kosmetykomania, która drogeria lepsza...