Ulubieńcy miesiąca: marzec


Marzec

Mamy wiosnę, a za oknem pada śnieg z deszczem, jest szaro, mokro i zimno! Dlatego dla poprawy humoru zaparzyłam sobie miętowej herbaty w mojej nowej filiżance, którą udało mi się upolować na pchlim targu, do tego słodkie bezy i świat wydaje się lepszy... I zapraszam na marcowych ulubieńców.


W tym miesiącu sporo się działo u mnie, znalazłam masę inspiracji, mam nadzieję, że pogoda się poprawi i będę mogła wcielić moje plany w życie. W ulubieńcach też zaszły małe zmiany, miłego czytania!






#Muzyka:

Nie da się bez rapu. Ja nie umiem!

*RDK - "Uwierzysz"
https://www.youtube.com/watch?v=nM2x268m1CY

*Dorota Osińska - "Jestem chora" (Je suis malade)
https://www.youtube.com/watch?v=uwBfFB8AVTg

*Lara Fabian - "Je suis malade"
https://www.youtube.com/watch?v=uxSUMBR2LVs

*Dorota Osińska - "To nie banał"
https://www.youtube.com/watch?v=kI6yk5DUuSg

*Hurt - Załoga G
https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=6KJlcuXOkuA

*Zeus - "Hipotermia"
https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=16K6H9b7GDc



#Książki:

"Drugi oddech" - Philippe Pozzo di Borgo
Uwielbiam film "Nietykalni", więc nie mogłam nie przeczytać tej książki. Przypadła mi do gustu, bardzo przyjemnie napisana, historia o cierpieniu nie tylko fizycznym i przyjaźni.
To kilka fragmentów, które szczególnie zapadły mi w pamięci:

"Każde słowo to krzyk rozpaczy. Niektóre fragmenty przywodzą na myśl epizody, które umknęły mi z pamięci. Odsłaniają ból ślicznej kobiety, która nie była w stanie urodzić żywego dziecka, tylko martwe lub poronione, strach osoby zżeranej przez niewidocznego raka, pięknej w oczach świata, ale świadomej, że od środka gnije; wyczerpanie istoty, która wiele chciała i tak mało mogła." - str. 139


 


"Oni nie cierpią fizycznie; ich cierpieniem jest tajemnica, z jaką musieli żyć" - str. 200


"Wracam z Kanady; moja wiara nie jest większa niż przed wyjazdem, ale wracam z przekonaniem, że wszyscy - wierzący i niewierzący - dążymy do jednego: do Nadziei." - str. 205


"Abdelowa filozofia sprowadza się do prostego  twierdzenia: wszystko jest do kitu. Śmierć jest nieuchronna, a reszta to czysta komedia. I żadnego zaangażowania politycznego" - str. 213


"Wyobraźcie sobie, że na kilka godzin milkniecie: muzykę lepiej wówczas słuchać, a każde kolejne słowo zyskuje większą wagę. Zapadnijcie w śpiączkę, a po powrocie zobaczycie, czym jest piękno! Spróbujcie na chwilę umrzeć, a prawdziwa śmierć stanie się radością po życiu, którego zasmakowało się naprawdę." - str. 228 

***

"Odmieniłeś moje życie" - Abdel Sellou
Skoro postanowiłam przeczytać autobiografię Philippe Pozzo di Borgo, to grzechem byłoby nie zapoznać się z tą książką. Cieszę się, że ją przeczytałam. Naprawdę warto! Zaskoczyła mnie, bardzo fajnie napisana. Autor świetnie pokazuje jakie zmiany w nim zachodzą.
A to kilka fragmentów z niej:

"Przyszłość była pojęciem nieznanym, nie brało się jej pod uwagę, nikt nie wybiegał myślą naprzód, nikt nie przewidywał ani ciosów, które zada, ani tych, których będzie próbował uniknąć. Było nam wszystko jedno." - str. 54

"Myśleli, że kochający rodzice pozwalają swoim dzieciom na wszystko. Nie wiedzieli, że czasami trzeba im czegoś zabronić dla ich własnego dobra. Nie znali zasad obowiązujących w lepszym towarzystwie, gdzie na każdym kroku używa się grzecznościowych formułek i zna się wagę odpowiedniego zachowania przy stole. Nie mogli mi więc ich przekazać ani wymagać, bym się do nich stosował." - str. 86



#Filmy:

Do tej pory nie mówiłam nic na temat filmów, teraz jednak postanowiłam, że dodam kilka słów od siebie. 



"Za jakie grzechy dobry Boże?" (Qu'est-ce qu'on a fait au Bon Dieu?) - reżyseria Philippe de Chauveron. Ojej nie spodziewałam się, że ten film aż tak przypadnie mi do gustu. Uśmiałam się! Historia małżeństwa i ich córek, które zamiast wychodzić za mąż za Francuzów jak wymarzyli sobie to ich rodzice, to one poślubiają obcokrajowców. Masa zabawnych sytuacji przez to wynika przy każdym rodzinnym spotkaniu. Obejrzę jeszcze nie raz z pewnością.


***


"Kobiety z 6. piętra" (Les Femmes du 6ème étage) - reżyseria Philippe Le Guay.
Piękny film, historia przedstawiona jest w naprawdę czarujący sposób. O poszukiwaniu wolności. O życiu pełnią życia. Podbił moje serce, historia kilku ciężko pracujących Hiszpanek i zamożnego francuskiego małżeństwa, których życie zostaje przewrócone do góry nogami. Naprawdę przyjemnie się go ogląda i obserwuje jak w jednym z głównych bohaterów następuje przemiana, zmienia wszystko, zaczyna smakować życia. Jest o marzeniach, o matce, która próbuje odnaleźć swoje dziecko, naprawdę dobry film. Z pewnością jeszcze do niego kiedyś wrócę. 



***

"Na deser" (Just Desserts) - reżyseria  Kevin Connor. Przesłodki film, o ludziach, których połączyła miłość do czekolady. Biorą udział w konkursie, on by ratować piekarnie, ona by otworzyć własną restauracje. On samotny, ona z czułym biznesmenem. Przyjemny film, polecam, zwłaszcza dla łasuchów. 


***

"Opiekun do dziecka" (Un Homme au Pair) - reżyseria Laurent Dussaux. Uroczy film, przewidywalny, ale zabawny. Przyjemnie się go oglądało. Historia bezrobotnego mężczyzny, który szuka pracy, niestety z powodu wieku jest to trudne, w końcu zostaje opiekunem do dziecka i pomocą domową, do tej pory to kobiety wyręczały go w obowiązkach domowych, więc zajęcie się domem, czy zrobienie dla niego prania to spore wyzwanie. Jest też mama chłopca, zraniona przez byłego męża dość pogardliwie traktuje mężczyzn. Maxim mimo, że odnajduje się w pracy jako "niania" postanawia rozkręcić własny biznes... Więcej zdradzać nie będę. Polecam, wart obejrzenia.



***

"Mój najlepszy przyjaciel" (Mon meilleur ami) - reżyseria Patrice Leconte.
Film naprawdę warty obejrzenia, daje do myślenia. Kolekcjoner antyków dowiaduje się, że nikt go nie lubi, wspólniczka proponuje zakład, jeśli przedstawia jej swojego najlepszego przyjaciela, to zachowa antyczną wazę, jeśli nie, to będzie musiał jej oddać. Mężczyzna jest egoistą, rozpaczliwie szuka przyjaciela wśród osób, które zna, ale dowiaduje się, że nikt go nie znosi. W końcu poznaje taksówkarza, który jest bardzo miłym człowiekiem i prosi go by pomógł znaleźć mu przyjaciela, mimo wielu porad François nadal nie rozumie na czym polega przyjaźń. W końcu wykorzystuje Bruna, który nie daje po sobie poznać, że nie tak dawno został skrzywdzony przez dwie bliskie mu osoby.  Zakończenia nie zdradzę, ale film pokazuje w dość zabawny sposób to jacy potrafimy być, uświadamia, że Ci, których uważamy za przyjaciół mogą mieć swój interes w tym, że się z nami zadają, przypomina, że trzeba doceniać ludzi, którzy są z nami mimo naszych wad. A czy Ty masz kogoś do kogo możesz zadzwonić w środku nocy gdy masz problem?



***

"Bóg nie umarł" (God's Not Dead) - reżyseria Harold Cronk.
Szczerze, mam mieszane uczucia jeśli chodzi o ten film. Pada w nim kilka fajnych zdań. Jest jedna scena, która mnie wzruszyła, jest to moment, w którym ojciec patrzy w zapłakane oczy córki i nie potrafi jej wybaczyć, zamyka przed nią drzwi... Jednak uważam, że warto obejrzeć.




#Sklepy: 

Pazurki - internetowy sklep z lakierami hybrydowymi i nie tylko, wszystko szybko i sprawnie, a jakoś ich produktów powala!  http://pazurki.com.pl


#Aplikacje: 

Spokojna Muzyka do Snu - bardzo fajna aplikacja, muzyka klasyczna, kołysanki dla dzieci, muzyka relaksacyjna. Nie trzeba samemu szukać utworów i tworzyć playlisty, wszystko jest pod ręką, a melodie jakie zostały wybrane są naprawdę przyjemne. 

#Kosmetyki:

W tym miesiącu nie znalazłam żadnego kosmetyku, może jakaś dobra kobieta poleci coś do przetestowania. 










Komentarze wyłączone! - chcesz komentować ten wpis zajrzyj do niego na moim nowym adresie - http://podroznaksiezyc.pl

Popularne posty

Koniec bloga...

Urodomania czy Kosmetykomania, która drogeria lepsza...