Gorszy dzień...


Nie znam osoby, która nie miałaby raz na jakiś czas gorszego dnia...
Nie wiadomo czemu dopada nas taki dzień, w którym nic nam nie wychodzi, nie może się z nikim dogadać, nie możemy się na niczym skupić, po prostu mamy dość wszystkiego, nic nam się nie chce...

Co wtedy?




Chciałoby się uciec, schować gdzieś na kilka chwil by się pozbierać. Niestety każdy z nas ma swoje obowiązki, od których nie da się uciec.


Podobno ucieczka to najgorsza opcja.

Więc co robić, każdy musi znaleźć własny sposób na pokonanie tej "przypadłości".
Czasem niespodziewanie ktoś wyciąga nas z tego stanu, niestety nie zawsze zjawia się taki "Anioł Stróż."


Trzeba by zacząć od początku by sobie z nim poradzić, zastanowić się skąd to się bierze.
To trudne zadanie, bo to przychodzi nagle, nawet gdy nie mamy większych problemów i na pierwszy rzut oka wydaje się, że jest okej, ale czy na pewno? Czasem też nasze pasje powodują, że czujemy się wypaleni.

Może w końcu dopadły nas nieprzespane noce, może to przez obserwacje innych i dojście do pewnych wniosków, najczęściej smutnych, może wyczerpała się w nas cała cierpliwość, może chcemy za dużo. Może jesteśmy za dobrzy dla innych, może zapominamy o sobie...

Jak się to wszystko zbierze to musi nas dopaść ten gorszy dzień. Nie jesteśmy z kamienia.

Trzeba zorganizować sobie czas na odpoczynek, by naładować baterie.
Warto wyluzować, przecież nie zmienisz świata, nie zmienisz ludzi, musisz złapać dystans i pogodzić się z tym, że ludzie są jacy są... Możesz tłumaczyć i tłumaczyć, ale do głupiego nie trafisz.
Więc odetnij się jeśli to możliwe od takich pożeraczy energii.
Znajdź jakąś odskocznię, coś co sprawi, że na chwilę się zapomnisz, nowa pasja, jakiś sposób na relaks cokolwiek co pomoże Ci się rozluźnić.
Nie możemy zapominać o sobie, nie jesteśmy niezniszczalni.

Pamiętaj, że po burzy zawsze wychodzi słońce...
Zły dzień minie i wtedy doceń to co masz...






Komentarze

Popularne posty

Koniec bloga...

Urodomania czy Kosmetykomania, która drogeria lepsza...